fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Bloomberg: Polski rząd zagrożeniem dla biznesu?

Adobe Stock
Historia biznesmena z branży nieruchomości może posłużyć za ostrzeżenie przed tym, jak funkcjonuje polski wymiar sprawiedliwości.

Działanie polskiego wymiaru sprawiedliwości przedstawia wiele do życzenia. Historia Przemysława Krycha, założyciela i byłego prezesa Griffin Real Estate to jedna z głośniejszych spraw ukazujących, że coś jest zdecydowanie nie tak. U szczytu swoich wpływów biznesmen zarządzał projektami wartymi 5,6 mld dolarów. Dzięki sprawnemu poruszaniu się na styku polityki i biznesu był jednym z liczących graczy i mógł się spodziewać, że nie będzie miał większych problemów. Dlatego też, gdy aresztowano go 19 grudnia 2017 roku mógł rzucić żonie spokojne „zobaczymy się popołudniu".

Zatrzymany pod zarzutem wręczania łapówek senatorowi Stanisławowi Kogutowi biznesmen spędził jednak w areszcie wiele miesięcy. Głównym zarzutem było przekazanie miliona złotych na fundację powiązaną z ówczesnym przewodniczącym komisji infrastruktury w Senacie. Prokuratorzy nie złożyli aktu oskarżenia, jednak wykorzystali przepisy do tego, by związku z ryzykiem mataczenia, trzymać Krycha w areszcie. Sam „areszt wydobywczy" to nic nowego, jednak niepokojące są opowieści biznesmena o tym, co działo się za kratami aresztu śledczego w Sosnowcu.

Jak relacjonuje słowa biznesmena Bloomberg, kafkowska historia nabrała tam odcieni horroru. Zdaniem Przemysława Krycha stwierdzenie, że „władza przestrzega prawa jest czystą fikcją". W areszcie nastąpiły też wydarzenia, które były nieskrywaną wręcz próbą wymuszenia zeznań i groźbą zarazem. Krychowi grożono podłożeniem do komputera dziecięcej pornografii, aresztowaniem żony za oszustwa czy wysłaniem córki do placówki leczącej ofiary molestowania. Biznesmen powtarzał tylko, że nie ma żadnych informacji na wymianę.

Nie przeszkadzało to, dwóm obcym współosadzonym nękać Przemysława Krycha na spacerach czy pod prysznicem. Co więcej, z ich rozmów wynikało, że świetnie orientują się w prywatnym życiu biznesmena. Nocami pod aresztem można było słyszeć prowadzone krzykiem rozmowy, które wyglądałyby jak melodramat, ale były de facto fragmentami korespondencji biznesmena z żoną zarówno tej bieżącej, jak i tej z czasów sprzed aresztowania.

Do tego Krychowi grozili ludzie wyglądający na więziennych strażników, którzy kazali być mu spakowanym i gotowym na zmianę celi. Biznesmen miałby być osadzony w celi dla trudnych zatrzymanych – oskarżonych o gwałty i ciężkie przestępstwa. Nigdy go jednak nie przeniesiono.

Zdaniem Przemysława Krycha wszystkie te działania miały na celu wymuszenie od niego informacji obciążających polityków startujących przeciwko PiS.

Służba więzienna i prokuratura odmówiły komentarza Bloombergowi w sprawie nękania Przemysława Krycha. Dowodów na to z monitoringu nie będzie, gdyż nagrania są dogodnie rutynowo kasowane co dwa tygodnie i nie ma już żadnych nagrań z półrocznego pobytu biznesmena w areszcie.

Biznesmena zwolniono z aresztu 19 czerwca 2018 roku. Po wypuszczeniu nakazano mu co miesiąc meldować się na posterunku policji. Rytualne wręcz wizyty polegały na tym, że za każdym razem proszony był o przekazanie dowodu na łapownictwo, ale zdaniem Przemysława Krycha wszystko to wyglądało, jakby stracono zainteresowanie jego osobą.

Po prawie dwóch latach od aresztowania nadal nie ma aktu oskarżenia przeciwko Przemysławowi Krychowi. On sam sądzi, że był tylko pionkiem w wewnętrznej rozgrywce Prawa i Sprawiedliwości, w której chodziło o osłabienie wpływów Stanisława Koguta, wówczas znaczącego działacza tej partii.

Taką wersję może potwierdzać relacja Przemysława Krycha o spotkaniu z Adamem Hofmanem, niegdyś znaczącym działaczem PiS, obecnie zajmującym się dziedziną public relations. Według biznesmena do spotkania z Adamem Hofmanem doszło w warszawskich Łazienkach w warunkach konspiracyjnych, bez telefonu (włączone telefony mogą zdradzać lokalizację, a nawet nagrywać dźwięki otoczenia, jeżeli umieszczono w nich odpowiednie oprogramowanie). W trakcie rozmowy Hofman miał Krychowi opowiedzieć, ze Krych padł ofiarą wewnętrznych rozgrywek między Zbigniewem Ziobrą a Stanisławem Kogutem. Ziobro, łączący funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, chciał osłabić konkurenta wewnątrz partii. Hofman miał zaproponować Krychowi, że obiad z Ziobrą dla wyjaśnienia sytuacji, jednak biznesmen odmówił. Hofman nie zaprzecza, że spotkał się z Krychem, jednak przedstawia sprawę inaczej – nie przekazywał żadnej wiadomości oraz nie widział możliwości robienia interesów z Krychem.

Przy aresztowaniu Przemysława Krycha kluczowe dla prokuratury miało być przekazanie przez Griffin Real Estate 550 tys. dolarów na powiązaną z Kogutem fundację. Zdaniem śledczych była to łapówka, która miała ułatwić Krychowi planowaną w Krakowie inwestycję w kompleks hotelowo-kinowy. Z audytu przeprowadzonego przez brytyjską kancelarię prawną Dentons i sprawdzonego przez Bloomberga wynika jednak, że w Griffin Real Estate nie można znaleźć większych braków niż drobne pomyłki w dokumentach. Nic nie wskazuje na istnienie dokumentów nie mających pokrycia w rzeczywistości.

Sam Przemysław Krych całkiem logicznie wskazuje, że korupcja w sprawie tego projektu, wartego raptem 5 milionów euro miałaby niewielki sens w skali całej firmy zarządzającej tysiąckrotnie większym portfelem inwestycji. Tymczasem sama działka, na której planowano postawić hotel i kino trafiła w ręce instytucji publicznej i planowane jest tam muzeum.

- Istnieje poważne ryzyko, że prokuratura może wtrącić się w każdy biznes z arbitralnych pobudek i w dowolnym momencie – powiedział Bloombergowi Krzysztof Parachimowicz, szef stowarzyszenia Lex super omnia i jeden z niepokornych prokuratorów walczących z upolitycznieniem prokuratury. Zdaniem Parachimowicza im większe znaczenie ma prokurator generalny, tym mniej jest „wolności gospodarczej".

Warto zwrócić uwagę, że Przemysław Krych natychmiast po aresztowaniu zrezygnował ze wszystkich funkcji w firmie, która już bez przeszkód działa dalej. Umowy o współpracę nie zerwały dwie amerykańskie firmy Pimco i Oaktree, które muszą się stosować do rygorystycznych przepisów Foreign Corrupt Practies Act.

Sam Przemysław Krych planuje przyszłe przedsięwzięcia. Poza Polską. Stanisław Kogut kandyduje do Senatu jako kandydat niezależny.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA