fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polskie firmy są pełne obaw. Największy pesymizm w UE

AdobeStock
Druga fala pandemii COVID-19 mocno pogorszyła nastroje przedsiębiorstw i konsumentów w Unii Europejskiej. W żadnym kraju nie widać jednak tyle pesymizmu co w Polsce.

Europejski wskaźnik nastrojów (ESI), obliczany przez Komisję Europejską na podstawie ankiety wśród gospodarstw domowych i menedżerów przedsiębiorstw dla każdego z państw UE, spadł w Polsce w listopadzie do 70,1 pkt z 79,6 pkt w październiku. To oznacza, że jest o ponad 29 proc. poniżej poziomu z lutego, czyli sprzed pandemii. Tak dużego odchylenia ESI od poziomu sprzed pandemii nie ma w żadnym innym kraju UE.

W całej UE barometr nastrojów w gospodarce zmalał w listopadzie do 86,6 pkt z 90,2 pkt w październiku. To wynik o 16 proc. niższy niż w lutym. Odczyt dla strefy euro jest podobny. Jednak w Niemczech, największej gospodarce strefy euro, ESI wynosi w listopadzie 94,2 pkt w porównaniu do 97 pkt miesiąc temu i jest o zaledwie 7,5 proc. niżej niż przed wybuchem pandemii.

Listopadowe pogorszenie nastrojów w UE nie jest zaskoczeniem. W październiku w wielu krajach Europy druga fala COVID-19 była już wyraźna, ale ograniczenia aktywności ekonomicznej, które miały ją stłumić, rządy wprowadzały stopniowo. Najsilniejsze restrykcje zaczęły obowiązywać dopiero w listopadzie. Ale nawet teraz są one łagodniejsze niż wiosną. To oraz perspektywa uruchomienia szczepień sprawia, że ESI utrzymał się wyraźnie powyżej kwietniowych dołków (w UE wynosił wtedy 63,8 pkt).

ESI odzwierciedla oceny konsumentów i przedsiębiorstw dotyczące ich obecnej sytuacji finansowej oraz ich oczekiwania na przyszłość. W skali całej UE za listopadowy spadek tego wskaźnika niemal w całości odpowiada pogorszenie nastrojów w sektorze usług oraz w handlu detalicznym. Pesymizmu przybyło jednak również wśród konsumentów. Podobnie jest Polsce, ale załamanie nastrojów w handlu jest głębsze niż średnio w UE.

- Nowe ograniczenia aktywności ekonomicznej w dużej mierze uderzyły w usługi i handel detaliczny. W obu tych sektorach wskaźniki nastrojów są jednak wyraźnie wyżej niż w kwietniu, głównie dlatego, że restrykcje są łagodniejsze. W przemyśle i budownictwie nastroje praktycznie się nie pogorszyły – zauważyła Jessica Hinds, ekonomistka z firmy analitycznej Capital Economics.

Co ciekawe, wyraźniejszemu niż średnio w UE pogorszeniu nastrojów przedsiębiorstw w Polsce towarzyszył mniejszy spadek wskaźnika ich oczekiwań dotyczących zatrudnienia (EEI). Wyniósł on w listopadzie 87,3 pkt, o 13,4 proc. mniej niż przed pandemią. Dla porównania, w całej UE wskaźnik ten ukształtował się na poziomie 87,2 pkt, o niemal 17 proc. niżej niż przed pandemią.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA