fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

#RZECZoPRAWIE - Włodzimierz Chróścik: jestem zadowolony z wyniku egzaminu na aplikację

Włodzimierz Chróścik
rp.pl
Ciekawe jest to, dlaczego w niektórych komisjach zdaje ponad 50 proc. kandydatów, a w innych 15 proc. Nie sądzę, żeby w niektórych miastach poziom studiów był niski - mówił w programie #RZECZoPRAWIE Włodzimierz Chróścik, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.

W sobotę zakończyły się testy na aplikację. O pierwsze wnioski zapytał Tomasz Pietryga dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie Włodzimierza Chróścika.

- Jestem zadowolony z wyników. Widać, że egzamin nam się trochę ustatkował. Stał bardziej równy i przewidywalny. Bałem się wyników skrajnych w granicach 10 lub 90 proc. zdanych. W tym roku w OIRP w Warszawie jest to 40,77 proc. zdanych co dało nam w sumie 455 nowych aplikantów. Pamiętamy 5-6 lat temu, gdy dochodziło do skrajności 15 albo 85 proc. To zupełnie zdestabilizowało system szkolenia, bo w jednym roku musieliśmy zatrudnić dużo osób, wynająć sale, a w następnym liczba aplikantów była bardzo mała. Od kilku lat przyjmujemy od 400 do 600 osób i do takiej ilości aplikantów jesteśmy świetnie przygotowani. Mamy dla nich dobrych patronów. Szkolenie będzie bardziej praktyczne. Kładziemy nacisk na zmniejszanie grup, żeby kontakt patrona z aplikantem był dobry – powiedział Włodzimierz Chróścik.

Co było zaskakującego dla zdających w tym roku, czy egzamin się różnił od poprzednich? - pytał prowadzący #RZECZoPRAWIE.

- Różnił się znacznie, bo trzeba pamiętać, że w ostatnich latach bardzo zmieniły się przepisy: kodeks postępowania cywilnego, kodeks postępowania karnego nawet dwukrotnie. Ciekawe było to, że nikt nie ocenił testu jako łatwego, ale wszyscy kandydaci w naszej komisji skończyli go pisać przed czasem. Mamy 150 pytań, 2,5 godziny na rozwiązanie, czyli minutę czasu na jedno pytanie. Większość osób opuściła egzamin dużo wcześniej. W ostatnich latach poziom pytań jest wyważony. Wiadomo, że bez nauki nikt testu nie zda. Ale jeśli ktoś poświęci na to odpowiednią ilość czasu, to ten egzamin jest jak najbardziej do zdania - mówił Włodzimierz Chróścik.

Dodał, że samorząd radcowski prowadzi statystyki, ile osób nam powraca na egzamin w kolejnych latach.

- Większość osób zdaje za pierwszym, drugim razem. Są nieliczni rekordziści, którzy zdają po kilkanaście razy. Myślę, że albo się nie przykładają do przygotowania, albo nie potrafią zdawać testu - uważa dziekan.

Czy sporo jest takich osób, które podchodzą do egzaminu wiele lat po ukończeniu studiów? Zdaniem Włodzimierza Chróścika na początku , kiedy zmienił się system naboru na aplikacje, rozpiętość wiekowa kandydatów była bardzo duża, zdawali nawet 50-latkowie. - Teraz ponad 80 proc. to osoby świeżo, rok – dwa lata po studiach. Osoby starsze to wyjątki - mówił.

Czy na podstawie wyników egzaminów można ocenić poziom studentów prawa? - zapytał gościa Tomasz Pietryga

- Poziom studiów jest cały czas przedmiotem naszego zainteresowania. Utrzymujemy kontakty z wydziałami prawa uczelni warszawskich, żeby wiedziały, jak pod nasze potrzeby przygotować studentów. Niestety mamy egzamin testowy. Uważamy, że powinno się wrócić także do egzaminu ustnego, podczas którego można lepiej sprawdzić kandydata. Ciekawe jest to, dlaczego w niektórych komisjach zdaje ponad 50 proc. kandydatów, a w innych 15 proc. W Warszawie wyniki z komisji radcowskich i adwokackich od kilku lat są porównywalne. I to też musi z czegoś wynikać. Nie sądzę, żeby w niektórych miastach poziom studiów był niski. Ale mamy ciekawą obserwację: prawnicy, którzy studiowali w innych miastach np. w Krakowie, mają dużo lepszy wynik na egzaminie w Warszawie. Może osoba, która zdecydowała się zmienić miejsce zamieszkania, jest bardziej zdeterminowana. Ale myślę, że ten temat mógłby być przedmiotem ciekawych badań socjologicznych - powiedział Włodzimierz Chróścik.

Na koniec Tomasz Pietryga zapytał gościa, czy jego zdaniem jest jeszcze miejsce na rynku dla kolejnych radców prawnych. W ocenie Włodzimierza Chróścika rynek pracy dla profesjonalnych prawników  jest wciąż za mały.

- Jest, ale głęboko ukryty. Przypływ do zawodu jest niestety większy niż przyrost pracy dla radców prawnych. Głęboko wierzę, że – również dzięki naszym działaniom - pracy będzie przybywać, że zwiększy się świadomość prawna Polaków i będą szukali pomocy przed problemami , a nie w trakcie lub po, jak to się teraz przeważnie dzieje - podkreślił dziekan.

Dodał, że ok. 10 proc. absolwentów aplikacji nie podejmuje pracy w zawodzie .

- Czasami to ma związek ze zmianą życiowych planów, ale aż takiego odpływu wcześniej nie było - zauważył Włodzimierz Chróścik.

Włodzimierz Chróścik w #RZECZoPRAWIE:

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA