Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Spotkanie szefów dyplomacji UE i Iranu do dziś się nie odbyło, bo Irańczycy zdali sobie sprawę, że tak naprawdę Josep Borrell nikogo nie reprezentuje.
Test przyszedł bardzo szybko. Zaledwie kilka tygodni po objęciu przez nową ekipę władzy w Brukseli i słynnym już wywiadzie dla „Economista” Emmanuela Macrona, w którym ogłosił, że NATO znalazło się w stanie „śmierci klinicznej”, kryzys irański pokazał, jaka jest naprawdę rola Unii na świecie.
Zaraz po zabiciu przez Amerykanów w Bagdadzie 3 stycznia jednego z najważniejszych irańskich generałów Kasema Sulejmaniego na świat padł strach. Mówiono o możliwości wybuchu „trzeciej wojny światowej”, jeśli Iran odpowie atakiem rakietowym. W tym kluczowym momencie Josep Borrell, nowy przedstawiciel ds. zagranicznych Unii, zaprosił na rozmowy do unijnej centrali szefa irańskiej dyplomacji Mohameda Javida Zarifa. Spotkanie do dziś się jednak nie odbyło, bo Irańczycy zdali sobie sprawę, że tak naprawdę Borrell nikogo nie reprezentuje.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: