fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Jacek Nizinkiewicz: Jak PiS upokarza Andrzeja Dudę

Andrzej Duda
Fotorzepa, Robert Gardziński
Przyjęcie przysięgi na sędziów Trybunału Konstytucyjnego od Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza będzie sporym problemem dla głowy państwa przed wyborami prezydenckimi.

Jarosław Kaczyński miał doskonałą okazję, żeby wycofać się z kompromitujących nominacji na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wnioski zgłaszające Elżbietę Chojnę-Duch, Krystynę Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów Trybunału, okazały się nieważne, gdyż zostały zgłoszone za wcześnie. Kandydatów musiał zgłosić Sejm nowej kadencji. I zgłosił ponownie teraz.

PiS na sędziów ponownie wystawił byłych posłów. Tym razem rządzący nie wskazali na Elżbietę Chojnę-Duch, co do której wiedzy, przygotowania merytorycznego i doświadczenia było najmniej wątpliwości. Znamienne, że Chojna-Duch o tym, że nie jest już kandydatką na sędziego Trybunały dowiedziała się z… Onetu. Tym razem, obok byłych parlamentarzystów PiS, rządzący zgłosili do TK Roberta Jastrzębskiego.

PiS będąc w opozycji wielokrotnie zapowiadało, że TK musi być odpolityczniony, a sędziami nie mogą być politycy czy osoby wyrażające swoje poglądy polityczne.

Partia Kaczyńskiego zaprzeczyła swoim postulatom upolityczniając TK i psując państwo. Poziom hipokryzji władzy jest zatrważający. Rządzący, chcąc pozbyć się z Sądu Najwyższego nieposłusznych im sędziów, obniżyli wiek stanu spoczynku z 67 lat do 65. Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz mają dziś lat 67.

Nie sposób wiarygodnie wytłumaczyć, jaka miałaby być różnica kryterium wieku dla sędziów TK i sędziów SN. Dlaczego PiS forsuje do TK, wbrew logice, osoby które nie są apolityczne, nie są nieskazitelnego charakteru, są politykami, nie spełniają kryterium wiekowego, czyli nie spełniają formalnych kryteriów, by być jego sędziami? Rządzący wolą złamać obietnice, zasady i powsadzać na sędziów swoich wiernych żołnierzy w nagrodę za ich służbę. Zapewnią im dobrą emeryturę i apanaże, a sami będą mieć przez 9 lat w TK swoich polityków. Jednak władza może potknąć się o swoją arogancję.

Podczas zaprzysiężenia nowego parlamentu prezydent Andrzej Duda apelował do posłów o powściągniecie języka, kulturę osobistą i pojednanie. Jak prezydent przyjmie teraz przysięgę od byłych posłów PiS? Zaprzysiężenie Pawłowicz i Piotrowicza na sędziów Trybunału Konstytucyjnego będzie problemem dla głowy państwa przed wyborami prezydenckimi. Andrzej Duda zaprzeczy sobie, przyjmując przysięgę na apolitycznych sędziów od jastrzębiów pisowskich. Głowa państwa niejednokrotnie krytykowała wymiar sprawiedliwości wytykając wciąż aktywnych w nim byłych sędziów i prokuratorów PRL. Obrazek Dudy przyjmującego przysięgę na sędziego TK od byłego prokuratora PRL będzie prezentem dla opozycji. Sam prezydent usprawiedliwiał również obniżenie wieku spoczynku dla sędziów SN. Teraz przyjmie przysięgę od kandydatów, którzy przekroczyli ustawowy wiek. Szkopuł w tym, że głowa państwa nie ma wyjścia. Przysięgi przyjąć musi. Jedynie PiS mógł wycofać swoich kandydatów i była ku temu szansa. Prezes Kaczyński stracił okazję, żeby wycofać się z twarzą z błędnych decyzji. Udowadnia tym samym, że partia władzy jest jak taran, który nie zmieniając kursu, atakuje państwo.

Na naszych oczach PiS, dla załatwienia własnych interesów, upartyjnia TK, psuje państwo i upokarza prezydenta RP. Tych szkód nie da się łatwo naprawić, a gorszących obrazków zapomnieć.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA