Test został opracowany po tym, jak naukowcy z Uniwersytetu w Queensland odkryli, że nowotwór po umieszczeniu w wodzie tworzy unikalną strukturę DNA.
Test działa poprzez identyfikację obecności tej struktury. Odkrycie to może pozwolić na znacznie wcześniejsze wykrycie raka.
- Odkrycie było przełomem, który umożliwi zupełnie nowe podejście do wykrywania nowotworów nieinwazyjnie w każdym typie tkanki, w tym krwi - powiedział profesor Matt Trau.
- Doprowadziło to do stworzenia niedrogich i przenośnych urządzeń wykrywających, które mogłyby być użyte jako narzędzie diagnostyczne - dodał.
Naukowcy na całym świecie pracują nad sposobami wczesnego wykrywania nowotworów. Wcześniejsza identyfikacja zwiększa skuteczność leczenia.
Na początku tego roku naukowcy z Uniwersytetu Johna Hopkinsa w USA ogłosili, że opracują badanie krwi (CancerSEEK), które obejmuje osiem częstych rodzajów raka. Badanie to identyfikuje obecność białek nowotworowych i mutacji genowych w próbkach krwi. Zanim badania te będą mogły być szeroko stosowane, należy przeprowadzić znacznie więcej badań, dodali amerykańscy badacze.
Opracowany w Australii 10-minutowy test nie został jeszcze uzyty na ludziach i konieczne są badania kliniczne, zanim będzie można go zastosować na potencjalnych pacjentach.
Badania na ponad 200 tkankach i próbkach krwi wykryły komórki nowotworowe z 90% dokładnością - twierdzą naukowcy.
Do tej pory jest test był używany do wykrywania raka piersi, prostaty, jelita grubego i chłoniaka, ale naukowcy są przekonani, że wyniki mogą być użyte z innymi typami chorób.