Objawy choroby to gorączka, bóle głowy, zmęczenie i krwawienia z nosa - przekazał w wydanym oświadczeniu Aifello Sichalwe, naczelny lekarz Tanzanii.
Do tej pory zgłoszono 13 przypadków w południowo-wschodnim regionie Lindi, z czego trzy osoby zmarły.
Sichalwe powiedział, że pacjenci uzyskali negatywny wynik testu na obecność wirusów Eboli i Marburg, a także COVID-19. Dodał, że spośród chorej trzynastki do tej pory tylko jedna osoba wyzdrowiała, a chorzy pacjenci są izolowani.
Czytaj więcej
- Nie potrafię zrozumieć, dlaczego nic się nie robi, żeby przekonać do zaszczepienia się tych, którzy jeszcze tego nie zrobili - powiedział prof. K...
- Rząd utworzył zespół profesjonalistów, którzy będą badać tę nieznaną chorobę – dodał, wzywając mieszkańców miasta Lindi i okolic do zachowania spokoju.
W zeszłym tygodniu władze Ghany poinformowały o dwóch pacjentach, u których podejrzewa się zakażenie wirusem Marburg. Należy on do tej samej rodziny co Ebola i ma podobne objawy, w tym wysoką gorączkę oraz krwawienie wewnętrzne i zewnętrzne.
Prezydent Tanzanii Samia Hassan Suluhu powiedziała we wtorek, że „dziwna” choroba zgłoszona w Lindi mogła być spowodowana „rosnącą interakcją” między ludźmi a dzikimi zwierzętami, przy czym oceniła, że dochodzi do tego z powodu degradacji środowiska.