Z niedawnej ankiety wśród doradców podatkowych wynika, że w czasie kryzysu spadły przychody połowy kancelarii, ale aż 30 proc. przyznało się do wyższych zarobków niż ubiegłej wiosny. Kto zyskał, a kto stracił?

Podobnie jak u adwokatów i radców prawnych, którzy zajmowali się reprezentowaniem klientów w sądach, u nas też słabsze wyniki finansowe odnotowali pełnomocnicy podatników. Przyczyny były oczywiste: zawieszenie biegu terminów postępowań i zawieszenie pracy sądów i urzędów. Inaczej wyglądała sytuacja u tych, których usługi doradcze są szerzej sprofilowane, zwłaszcza w połączeniu z obsługą księgową. Wiele firm korzystało z naszej pomocy przy wyborze różnych ułatwień w sferze podatków i ZUS, oferowanych w tzw. tarczach antykryzysowych.

Czytaj też:

Doradcy podatkowi ucierpieli przez koronawirusa

Wiedza o daninach pozwala przeżyć w kryzysie

Czy to tylko „kryzysowy" trend?

Na pewno nie tylko sezonowy. Przecież już przed epidemią na rynku widać było, że kancelarie wieloosobowe, obsługujące biznes kompleksowo, radzą sobie lepiej niż indywidualne, zajmujące się np. tylko prowadzeniem ksiąg. Stale wzrasta liczba spółek zatrudniających nie tylko nas, ale też adwokatów, radców prawnych i specjalistów z różnych dziedzin. Takie są potrzeby rynku. Przedsiębiorcy, podejmując decyzje gospodarcze, chcą znać różne ich skutki, w tym podatkowe.

Wielu waszych klientów ma jednak trudności finansowe, co odbija się na rozliczeniach za doradztwo.

Racja. Gdy branże takie jak gastronomiczna, hotelarska, turystyczna czy szkoleniowo-eventowa mają kłopoty, musiało się to odbić także na nas. Zresztą obserwujemy, że w regionach atrakcyjnych turystycznie doradcy odczuli kryzys bardziej niż gdzie indziej. A przecież turystyka to jedna z tych branż, którym nasza pomoc jest potrzebna, choćby ze względu na skomplikowane sprawy VAT.

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Badania pokazały, że wielu doradców przeżywa ostatnio silny stres. Jak sobie dają radę?

Z tym stresem to prawda, ale kryzysowe okoliczności skłoniły nas raczej do kreatywnego działania niż do załamania. Aż 90 proc. doradców podjęło różne działania zmierzające do poprawy sytuacji swojej i klientów. Wiele koleżanek i kolegów potraktowało ten kryzys jako okazję do uruchomienia nowych usług związanych z obsługą biznesu. Sporo kancelarii włączyło się w akcję „Ratuj biznes" pod egidą rzecznika MŚP. Poza tym KRDP powołała specjalny zespół, który pracował nad projektami ustaw, opracowano także bezpłatny przewodnik po przepisach tarczy antykryzysowej. Zresztą nasz samorząd aktywnie włączył się w prace legislacyjne przy tworzeniu kolejnych tarcz. Szkoda, że nie wszystkie nasze propozycje zostały przyjęte, choćby pomysł uwolnienia środków z rachunków VAT.

Czy kryzys sprzyja budowaniu relacji z klientami, zwłaszcza gdy są kłopoty z płatnościami za usługi doradcze?

W wielu przypadkach właśnie pomoc w kryzysie wręcz podniosła poziom zaufania do nas. Wielu przedsiębiorców, zwłaszcza małych i średnich, przychodziło do nas z pytaniem: co zrobić, by w tej sytuacji nie zwalniać ludzi? Także w mojej praktyce klienci, mimo ograniczeń w kontaktach międzyludzkich domagali się bezpośrednich spotkań, nawet gdy mogliśmy urządzić wideokonferencję. Chcieli w atmosferze zaufania omówić sprawy finansów ich firm, objęte przecież tajemnicą. Klienci przychodzą też po poradę związaną z podatkowymi skutkami podziału majątku w związku z szykującym się rozwodem. Bo takie niestety też są skutki kryzysu. W wielu przypadkach doradcy podatkowi pracują bez oglądania się na wzajemne rozliczenia z klientami, pomagając w ratowaniu ich biznesu. Taka solidarność z przedsiębiorcami w tym kryzysowym okresie będzie na dalszą metę doceniona.