[b]Czy na zjeździe będzie się pan ponownie ubiegał o fotel prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych?[/b]
Maciej Bobrowicz: Tak.
[b]Proszę więc wymienić trzy swoje najważniejsze dokonania w mijającej kadencji. [/b]
To trudny wybór. Na pierwszym miejscu stawiam stworzenie nowoczesnej struktury organizacji szkoleń oraz systemu dotacji przyznawanych poszczególnym radom, na wzór dotacji unijnych, przekazywanych następnie radcom. Na drugim – wynegocjowanie dla radców najlepszych, według ocen brokerów, warunków ubezpieczeń OC na rynku. Każdy z członków naszego samorządu jest ubezpieczony na prawie 1,4 mln zł.
Wreszcie udało nam się zbudować płaszczyznę komunikacji samorządu z członkami w postaci nowoczesnego miesięcznika oraz interaktywnego portalu internetowego, pierwszego wśród zawodów prawniczych.
[b]A jakich spraw nie udało się załatwić?[/b]
Nie udało się doprowadzić do uzyskania przez radców uprawnień do występowania w charakterze obrońcy w sprawach karnych. Rozpoczęliśmy działania, ale ich ostateczna realizacja to cel na najbliższy czas.
[b]Nie powiodło się także połączenie zawodów.[/b]
W środowiskowych konsultacjach ideę połączenia zaakceptowała zdecydowana większość izb. Koleżanki i koledzy odrzucili natomiast zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości założenia, na których proces ten miałby się opierać. Integracja zawodów w przyszłości powinna się odbywać w drodze porozumienia obu samorządów.
[b]Jak pan ocenia: sprawa połączenia jest jeszcze żywa czy już nie?[/b]
Wspólnie z adwokaturą pracujemy nad zagadnieniami dotyczącymi zasad świadczenia usług prawnych, ale wśród nich nie ma kwestii połączenia. Odpowiedź na pytanie, dlaczego jej nie ma, znajduje się w uchwale nadzwyczajnego zjazdu adwokatów, który negatywnie odniósł się do pomysłu utworzenia jednego zawodu prawniczego.
[b]Jaka jest dziś sytuacja zawodowa radców?[/b]
Jesteśmy największym samorządem prawniczym w Polsce. Badania opinii publicznej pokazują, że jeśli chodzi o postrzeganie zawodu, to radcowie cieszą się najwyższym zaufaniem społecznym wśród profesji prawniczych.
[b] A pozycja na rynku usług prawniczych?[/b]
Z naszych badań wynika, że na rynku będzie coraz trudniej. Kolejnym tysiącom młodych ludzi, którzy zaczynają studia prawnicze, trzeba uczciwie powiedzieć, co ich czeka.
W urzędach państwowych oraz w dużych i średnich przedsiębiorstwach nie ma wielkiego zapotrzebowania na nowych prawników. Mali przedsiębiorcy z kolei nie odczuwają potrzeby korzystania z usług radców. Tymczasem ich liczba rośnie lawinowo.
Muszą się liczyć z ryzykiem kłopotów ze znalezieniem pracy. Może powstać sytuacja taka jak w Niemczech, gdzie 30 proc. adwokatów nie wykonuje zawodu albo nie utrzymuje się wyłącznie z niego. Nowe władze samorządu muszą spróbować zmierzyć się z tą sytuacją.
[b]Jakie jeszcze cele postawiłby pan sobie w nowej kadencji?[/b]
Zasadniczą sprawą powinna być walka o to, by przygotowywane w Sejmie regulacje dotyczące funkcjonowania zawodów prawniczych uwzględniały normy konstytucyjne.
Krótko mówiąc, chodzi o to, by absolwenci prawa mieli pewne uprawnienia do świadczenia usług, jednakże muszą się one kończyć przed bramą sądu. Dalsze wzmacnianie rynkowej pozycji radców powinno być priorytetem dla władz samorządu.