Trybunał Konstytucyjny zajął się we wtorek skargą jednej z warszawskich spółek. Dotyczyła ona niekonstytucyjności art. 83 § 1 prawa o notariacie. Przepis ten przewiduje, że na odmowę dokonania czynności notarialnej osoba zainteresowana może wnieść, w terminie tygodnia, zażalenie do sądu wojewódzkiego (obecnie okręgowego), właściwego ze względu na siedzibę kancelarii notarialnej.
Zdaniem spółki przepis ten jest niekonstytucyjny w takim zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości zaskarżenia orzeczenia tego sądu. Notariusz odmówił podpisania aktu notarialnego, który wcześniej został odczytany i podpisany przez strony. Spółka złożyła zażalenie za pośrednictwem rejenta do sądu okręgowego.
Sąd nie uwzględnił zażalenia. Spółka złożyła więc apelację, a ta została odrzucona na rozprawie, o której sąd nie zawiadomił wcześniej spółki. Zażądała uzasadnienia tej odmowy. Sąd okręgowy sprostował jedynie swoje postanowienie, zastępując słowo „na rozprawie" sformułowaniem „na posiedzeniu niejawnym" i umorzył postępowanie. Uznał też, że skoro jego postanowienie jest niezaskarżalne, nie musi go uzasadniać.
Spółka usiłowała się jeszcze odwoływać, ale nic nie wskórała. Wniosła więc skargę do TK. Jej zdaniem art. 88 § 1 prawa o notariacie powinien przewidywać możliwość zaskarżenia orzeczenia sądu okręgowego wydanego na skutek zażalenia na odmowę dokonania czynności notarialnej , a także precyzyjnie określać rodzaj zaskarżenia.
Bez uregulowań w tej sprawie zaskarżony przepis narusza m.in. konstytucyjne zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego oraz przyzwoitej legislacji. Postępowania bowiem przed notariuszem nie można uznać za postępowanie pierwszoinstancyjne. A skoro ustawodawca zdecydował się poddać działalność notariusza kontroli sądowej, to musi być ona zgodna z konstytucją.