Dlaczego to Pan, Panie Mecenasie powinien stanąć na czele Naczelnej Rady Adwokackiej?

Mam duże doświadczenie i chce to doświadczenie oddać samorządowi. Wiem, co zrobić i jak rozwiązać problemy adwokatury. Wiem też, w którą stronę adwokatura powinna pójść, aby działać sprawniej.

Z jakimi problemami adwokatura się mierzy i jakie są Pana pomysły, aby je rozwiązać?

Podstawowym problemem jest odpowiedź na pytanie, po co nam jest samorząd? Pojawia się ono coraz częściej wśród adwokatów. A chciałbym odpowiedzieć na to pytanie czynami. Mianowicie, uważam, że należy dążyć do usunięcia wszystkich samorządowych barier wykonywania zawodu. W tym kontekście trzeba zmienić przepisy wewnętrzne. Tak, żebyśmy byli jak najbardziej konkurencyjni na rynku pomocy prawnej. Moja idea jest, zatem prosta - nie utrudniać, tylko wręcz pomagać.

Jakie to są ograniczenia?

Ograniczeniem jest wewnętrzna regulacja zabraniająca adwokatom pobierania wynagrodzenia wyłącznie za wygraną, tzw. „success fee". Słyszę, że ten zapis przeszkadza adwokatom, szczególnie w segmencie ubezpieczeniowym, być konkurencyjnymi na rynku. Należy takie ograniczenia znosić, aby adwokaci już na starcie nie byli w gorszej pozycji niż np. firmy odszkodowawcze. Nie zgadzam się, że akurat taka forma zapłaty mogłaby być nieetyczna.

Kolejną bolączką adwokatów są niskie stawki. Czy ma Pan pomysł jak wynegocjować z Ministerstwem Sprawiedliwości ich podwyższenie?

Niskie stawki są niewątpliwie bardzo ważnym problemem, z którym mierzymy się od lat. Po drugiej stronie jest ściana w postaci skąpego budżetu państwa. Stawki w obecnej wysokości były ustalone w 2002 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło, koszt życia i zarobki poszły w górę. Będziemy, zatem dążyć, aby stawki były zbliżone do rynkowych. Choć uważam, że muszą uwzględniać specyfikę konkretnej sprawy. Niektóre powinny pozostać misją adwokacką. Ale jest wiele takich spraw, gdzie nie ma uzasadnienia, aby nasza praca nie była należycie doceniona.

Czy kolejnym postulatem powinno być uelastycznienie form wykonywania zawodu?

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Formy są właściwie dość elastyczne. Choć słyszę głosy, że kancelarie powinny być prowadzone również z formie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Nie widzę przeszkód. Tym bardziej, że adwokaci mają obowiązek posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, więc nie będą się chronić za parawanem ograniczonej odpowiedzialności.

Czy zakaz reklamy jest kolejnym ograniczeniem?

Akurat osobiście jestem stanowczym zwolennikiem zakazu reklamy. Ale takiej reklamy, która jest porównawcza, nieprawdziwa, nachalna. Bo takie są niedopuszczalne. Należy natomiast uświadamiać adwokatom, że rzetelna informacja o tym, czym zajmuje się on sam czy jego kancelaria, patronaty czy udział w konferencjach SA dobrą formą prezentowania się na rynku. I są dozwolone.

Kolejnym ograniczeniem dla adwokatów jest brak możliwości uzyskania świadczeń socjalnych, gdyż nie mogą pozostawać w stosunku pracy. Czy ma Pan pomysł, jak pomóc adwokatom w tej kwestii?

Niepozostawanie na etacie wiąże się z niezależnością zawodu adwokata zapewnia też silniejszą ochronę tajemnicy adwokackiej. A to jest esencja naszego zawodu, co potwierdza orzecznictwo polskie i europejskie. Uważam jednak, że w pewnych wypadkach adwokaci powinni mieć możliwość wykonywania zawodu na podstawie umowy o pracę. Powinno się to jednak ograniczać wyłącznie do pracy w kancelarii prawnych. Czyli adwokaci mogliby być zatrudniani wyłącznie przez innych adwokatów. Wydaje mi się, że to byłby dobry kompromis.

Z pewnością kolejnym ważnym zadaniem samorządu będzie praca nad wizerunkiem adwokatury, który ostatnio dość mocno ucierpiał. Jaki chce Pan zniechęcić mecenasów do działań sprzecznych z zasadami etyki?

W trudnych chwilach adwokatura z pewnością nie może się chować. Wobec kontrowersji, takich jak ta związana z zaangażowaniem adwokatów w tzw. aferę reprywatyzacyjną samorząd powinien dbać o to, aby ci, którzy działali nieuczciwie – zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Najczęściej, takie postępowanie nie wynika z niewiedzy, że tak działać nie należy.

- rozmawiała Weronika Tokaj