Oprócz opisywanej ostatnio w "Rzeczpospolitej" niedawno powstałej grupy Nowoczesny Samorząd, w warszawskiej izbie od dłuższego już czasu działa inna kilkudziesięcioosobowa nieformalna platforma reformatorska.
Obie walczą o głosy podczas odbywających się właśnie zebrań rejonowych wybierających delegatów na zgromadzenie izby, które odbędzie się 16 czerwca. Zgromadzenie wybierze dziekana i władze samorządowe na nową trzyletnią kadencję.
- To będzie bardzo ważna kadencja dla przyszłości naszego zawodu, bo stają przed nim wyzwania wynikające m.in. z przygotowywanego połączenia z adwokaturą czy projektów dopuszczenia do występowania przed sądami doradców prawnych - mówi radca prawny Urszula Kulisiewicz.
Reformatorzy uważają, że w takiej sytuacji samorząd powinien przede wszystkim bronić interesów zawodowych radców. Dlatego opowiadają się za zorganizowaniem skutecznego systemu ochrony przywilejów korporacyjnych.
Mówią np. o wprowadzeniu ustawowych sankcji finansowych za świadczenie pomocy prawnej bez uprawnień radcowskich (na wzór regulacji zawartej w ustawie o doradztwie podatkowym).
- Zadaniem samorządu radców prawnych jest dziś przede wszystkim działanie na rzecz poprawy ich pozycji na rynku usług prawniczych, wskazywanie, iż są to osoby o najwyższych kwalifikacjach zawodowych,stosujące w wykonywaniu zawodu wyraźne normy etyczne - twierdzi radca Agata Rewerska.
Reformatorzy proponują, aby władze samorządowe przygotowały i wdrożyły w prasie i telewizji kampanię reklamującą zawód, dzięki czemu ludzie mogliby się więcej o nim dowiedzieć.
Przygotowali także, już jakiś czas temu, swoją koncepcję zmiany zasad udzielania pomocy prawnej z urzędu.
Zgodnie z propozycją sprawy z urzędu byłyby przekazywane do specjalnie utworzonego stałego dwudziestoosobowego zespołu radców. Pozwoliłoby to zwolnić z tego obowiązku tych, którzy nie są nimi zainteresowani.
Inne pomysły dotyczące wykonywania zawodu to opracowanie i wprowadzenie rekomendowanych standardów prowadzenia spraw sądowych i przygotowywania pism procesowych (kodeksów dobrych praktyk).
Członkowie grupy chcą także zreformować działanie organów samorządu.
Zakładają zmniejszenie liczby członków rady z 20 do 12 14 osób. Jej członkowie powinni zadeklarować, że minimum dziesięć godzin tygodniowo poświęcą na regularną pracę w samorządzie. Rada prowadziłaby jawną politykę finansową, co kwartał przedstawiając publicznie sprawozdania z wykonanych prac i dokonanych wydatków.
Reformatorzy obiecują również likwidację stałych, ryczałtowych wynagrodzeń dla członków rady, wypłacanych za sam udział w posiedzeniach i przynależność do jej komisji. Zastąpić by je miał system wynagradzania za rzeczywiście wykonane zadania.
W sądach dyscyplinarnych powinni natomiast zasiadać radcowie cieszący się poważaniem w środowisku i z co najmniej dziesięcioletnim doświadczeniem zawodowym.
Według członków grupy obowiązkowe szkolenia radców powinny być bardziej dostosowane do ich potrzeb i oczekiwań. Do doskonalenia zawodowego należy szeroko wykorzystać Internet.