Gmina będzie mogła ograniczyć dostęp do zawodu przewodnika miejskiego. Tylko osoby, które zdały egzamin , otrzymają licencję. Tak wynika z projektu założeń do ustawy o rodzajach usług turystycznych, nad którym pracuje Ministerstwo Sportu i Turystyki.

– Intencje projektodawców są słuszne: podniesienie jakości usług przewodnickich leży zarówno w interesie turystów, jak i samych przewodników. Wpłynie to na wyższy profesjonalizm i ujednolicenie standardów przekazywanej wiedzy historycznej i topografii terenu – ocenia Agata Nowak, radca prawny, autorka bloga prawowpodrozy.pl.

To już było

Są też głosy, że to zmiany niepotrzebne, bo jakość usług reguluje rynek. Kilka lat temu usługi te zderegulowano. Wykonywanie zawodu przewodnika turystycznego przed 2014 r. podlegało kontroli marszałków województw. To oni wydawali uprawnienia lub odmawiali ich wydania. Przewodnikiem nie mógł być każdy. Uprawnienia zdobywała wyłącznie osoba, która odbyła 75-godzinne szkolenie teoretyczne i praktyczne oraz zdała egzamin.

Ze szczególnymi obostrzeniami łączył się zawód przewodnika miejskiego. Aby oprowadzać wycieczki po Trójmieście, aglomeracji górnośląskiej, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu, trzeba było dodatkowo ukończyć specjalny kurs.

Czytaj więcej

Przewodnik turystyczny - zawód zderegulowany, ale (będzie) egzaminowany

Od stycznia 2014 r. nie trzeba już legitymować się wykształceniem średnim, odbywać czasochłonnych, drogich szkoleń ani zdawać egzaminów, by oprowadzać turystów. Wystarczy, by przewodnik nie był karany za przestępstwa popełnione w związku z wykonywaniem tej profesji. Wiedzę i umiejętności weryfikuje rynek. Nie ma też systemu licencjonowania przewodników miejskich.

Ograniczeniom podlega natomiast zawód przewodnika górskiego na obszarze Beskidów, Sudetów i Tatr. Te egzaminy pozostaną. Uregulowany zostanie też zawód przewodnika wysokogórskiego. Osoba wykonująca go będzie mogła prowadzić turystów w górach przy wykorzystaniu odpowiednich technik, w tym w warunkach zimowych. Możliwe, że taką licencję, bez potrzeby zdawania egzaminu, uzyskają wszystkie osoby legitymujące się uznawanym na świecie certyfikatem IVBV.

Weryfikacja online

To, czy wybrana przez nas osoba zdała egzamin, będzie można sprawdzić przez internet. Ministerstwo Sportu i Turystyki poprowadzi bowiem Centralny Wykaz Przewodników Górskich i Wysokogórskich.

– Utworzenie cyfrowych rejestrów przewodników górskich i wysokogórskich ułatwi weryfikację przyznawanych uprawnień. Kluczem do wypracowania ostatecznych rozwiązań i przepisów przejściowych powinny być konsultacje branżowe – ocenia Agata Nowak.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ
Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Piotr Cybula, radca prawny

Z ostatnich badań przeprowadzonych w Krakowie wynika, że turyści nie odczuli obniżenia jakości usług świadczonych przez przewodników po tym, jak kilka lat temu został zniesiony egzamin na przewodnika miejskiego. Trudno więc w tych okolicznościach proponowane zmiany uzasadniać chęcią „podniesienia poziomu świadczonych usług”. Trzeba też zauważyć, że zarówno biura podróży, jak i klienci indywidualni mają możliwość wstępnej oceny, który przewodnik jest polecany (informacje dostępne w internecie). Mam wrażenie, że ta propozycja to próba uwzględnienia przez ministerstwo interesów przewodników miejskich, którzy wcześniej mieli „licencje” i nie mogą pogodzić się z nowymi zasadami świadczenia tego rodzaju usług. Trzeba też wziąć pod uwagę prawo unijne, bazujące na zasadzie swobody świadczenia usług i w pewien sposób ograniczające ustawodawców krajowych. Wydaje mi się, że bardziej potrzebne jest uporządkowanie zasad korzystania z usług przewodnickich w parkach narodowych. Obecnie należy to do kompetencji dyrektorów parków, co prowadzi do dużych, nie zawsze uzasadnionych różnic między parkami.