Osoba objęta ubezpieczeniem zdrowotnym w Polsce ma prawo do niezbędnych bezpłatnych usług medycznych w każdym państwie Unii Europejskiej.
– Często spotykanym problemem jest niehonorowanie kart ubezpieczenia zdrowotnego w Niemczech. Polacy są zmuszeni płacić z własnej kieszeni za wizytę u lekarza – powiedziała na piątkowej konferencji Agnieszka Tyc, dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Narodowego Funduszu Zdrowia.
Dopiero po powrocie do kraju ubezpieczeni ubiegają się w NFZ o zwrot kosztów. Muszą jednak zapłacić różnicę między ceną komercyjną za świadczenie a tą, która jest ustalona przez niemiecką kasę chorych.
W całej Europie odnotowano także liczne przypadki fałszowania europejskich kart ubezpieczenia zdrowotnego.
– Częstym nadużyciem jest korzystanie z karty po utracie jej ważności. Trudno sprawdzić, czy ktoś wciąż podlega ubezpieczeniu społecznemu. Karty są wydawane z reguły na pół roku – dodała Agnieszka Tyc.
Przeciwdziałać chociaż części tego typu nadużyć ma projekt TrESS, finansowany przez Komisję Europejską, a realizowany przez Uniwersytet w Gandawie.
– Celem projektu jest upowszechnienie wiedzy na temat europejskiej koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego wśród przedstawicieli administracji, sędziów, organizacji pozarządowych i partnerów społecznych – tłumaczył Elias Feltem, przedstawiciel projektu.
TrESS był wraz z Instytutem Pracy i Spraw Socjalnych współorganizatorem piątkowej konferencji naukowej. Poza działalnością edukacyjną na zlecenie Komisji Europejskiej przeprowadza on analizy prawne i statystyczne oraz sporządza raporty dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego.
Czytaj też:
Zobacz: