Cytowany przez agencję AP Mike Salerno, rzecznik Straży Wybrzeża Stanów Zjednoczonych przekazał, że ratownicy prowadzili poszukiwania w rejonie ostatniej znanej pozycji samolotu, gdy znaleźli wrak. Dwóch ratowników opuściło się na linach ze śmigłowca, by dokładniej zapoznać się z sytuacją.
Maszyna rozbiła się w czwartek. Departament Bezpieczeństwa Publicznego Alaski poinformował, że wyposażony w jeden silnik turbośmigłowy samolot regionalnych linii Bering Air leciał z Unalakleet do Nome w zachodniej Alasce. Na pokładzie był pilot i dziewięciu pasażerów.
Czytaj więcej
Mały, dwusilnikowy samolot King Air rozbił się na ulicach Sao Paulo w Brazylii. Lokalne służby poinformowały o śmierci co najmniej dwóch osób.
Samolot pasażerski rozbił się na Alasce
Cessna 208B Grand Caravan wystartowała o godz. 14:37 czasu lokalnego, a po niecałej godzinie utracono z nią kontakt. Z danych amerykańskich meteorologów wynika, że pilot mógł napotkać mgłę i lekkie opady śniegu, a temperatura wynosiła minus osiem stopni Celsjusza. Samolot zaginął ok. 48 kilometrów od celu, znajdował się ok. 19 km od wybrzeża.
Z przytaczanych przez AP danych radarowych U.S. Civil Air Patrol wynika, że ok. godz. 15:18 doszło do zdarzenia, w wyniku którego - jak powiedział komandor podporucznik Benjamin McIntyre-Coble ze Straży Wybrzeża - samolot gwałtownie utracił wysokość i prędkość. McIntyre-Coble nie chciał spekulować, co dokładnie się wydarzyło. Dodał, iż nie wie, by z Cessny nadany został sygnał alarmowy. Samoloty są wyposażone w awaryjny nadajnik lokalizacyjny, który wysyła sygnał, jeżeli znajdzie się w słonej wodzie - Straż Wybrzeża USA otrzymuje takie sygnały za pośrednictwem satelity, jednak w przypadku katastrofy lotu Bering Air 445 do tego nie doszło.
Wiadomo, że wszyscy pasażerowie byli pełnoletni. Zlokalizowano zwłoki trzech osób, ciała pozostałych ofiar mają być we wraku, ale - jak w rozmowie z CNN przekazał Salerno - na razie nie można do nich dotrzeć.
Sekretarz transportu Sean Duffy oświadczył, że Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wysłała do wyjaśnienia przyczyn katastrofy pracownika Biura Bezpieczeństwa Lotnictwa ds. Wypadków i Prewencji, a także lokalnych inspektorów bezpieczeństwa.
Czytaj więcej
Dwusilnikowy samolot odrzutowy krótko po starcie rozbił się w Filadelfii. Na nagraniach widać, jak maszyna z wielką prędkością uderza w ziemię.
Czarna seria. Trzy katastrofy lotnicze w osiem dni
Katastrofa Cessny na Alasce to trzeci poważny wypadek lotniczy w Stanach Zjednoczonych w ciągu ośmiu dni. W środę 29 stycznia w Waszyngtonie samolot pasażerski linii American Airlines zderzył się z wojskowym śmigłowcem, w wyniku czego zginęło 67 osób. Dwa dni później w Filadelfii rozbił się samolot medyczny - zginęli wszyscy na pokładzie (sześcioro ludzi) oraz jedna osoba na ziemi.