Reklama

Niecierpliwy Zełenski i wyczekujący Kreml

Wraz z rozpoczęciem kolejnej rundy negocjacji w sprawie Donbasu Moskwa zaczęła znów szantażować Kijów. Ale ten nie pozostał dłużny.
Niecierpliwy Zełenski i wyczekujący Kreml

Foto: AFP

Nim negocjatorzy obu stron spotkali się w środę w Mińsku, mianowany dzień wcześniej szef administracji ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak powiedział, że możliwym byłoby przeprowadzenie lokalnych wyborów na terenach separatystów.

Mogłoby się odbyć już w październiku, jak na całej Ukrainie. – To byłoby logiczne. Ale wyłącznie według ukraińskiego ustawodawstwa i po odzyskaniu przez nas kontroli nad granicą – powiedział. W odpowiedzi jednak Moskwa zażądała, by Kijów zaczął bezpośrednie rozmowy z separatystami, na co Ukraina się nie godzi, nie uznając ich za samodzielnych. – Kreml stosuje swoją tradycyjną taktykę: przeciągania rozmów, szantażowania i – oczywiście – wznawiania walk w Donbasie – powiedział „Rzeczpospolitej" kijowski analityk Wołodymyr Fesenko.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama