Reklama
Rozwiń
Reklama

Noc w kolejce do krypty

Sarkofag prezydenckiej pary można było odwiedzać do 6 rano

Publikacja: 19.04.2010 03:16

Tłum pojawił się przed wejściem długo przed otwarciem krypty dla publiczności

Tłum pojawił się przed wejściem długo przed otwarciem krypty dla publiczności

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

Kryptę pod Wieżą Srebrnych Dzwonów otwarto dla pielgrzymów po godzinie 20, gdy Wawel opuścili członkowie oficjalnych delegacji.

Ci, którzy stanęli w długiej kolejce, dużo wcześniej ruszyli już w stronę zamkowego wzgórza.

– To był mój prezydent – podkreśla pani Alicja ze Świecia w Kujawsko-Pomorskiem. Jej rodziny nie odstraszyła perspektywa kilkugodzinnego czekania na wejście. Nie mają wątpliwości, że tym razem poczekać warto, choć tego dnia już raz okazało się, że stali na próżno. Gdy dzieliło ich już tylko 20 metrów od miejsca, w którym rozdawano wejściówki do najlepszego sektora na Rynku Głównym, wejściówek zabrakło.

Otwarcie krypty, w której spoczęła prezydencka para, oczekujący na wejście powitali brawami. Miała być dostępna dla żałobników do 6 rano. Wówczas wejdą do niej kamieniarze, którzy zakończą prace przy sarkofagu Lecha i Marii Kaczyńskich.

Ze względu na zabytkowe wnętrze do krypty nie można było wnieść kwiatów ani zniczy. Stojący w kolejce posuwali się w ciszy. Czasem tylko ktoś bliżej nucił „Barkę”.

Reklama
Reklama

Ewa Suchy z Krakowa stała razem z mężem i synem. Tłumaczą, że w poniedziałek idą do pracy, więc postanowili skorzystać z okazji.

– Nie chodzi o wielki patos, ale ile razy w życiu odwiedzamy wawelską katedrę? – mówili kolejni wchodzący na wzgórze.

– Nie byłam pewna, czy Lech Kaczyński powinien spocząć akurat tu – przyznaje Monika Teichman z Krakowa. – Kiedy jednak okazało się, że to będzie sposób uczczenia wszystkich ofiar katastrofy, przekonałam się.

– Nie wiem, kiedy znowu tu dotrę – zamyśla się 19-letni Krzysztof z Podhala. – Ale mama by mi nie wybaczyła, gdybym nie opisał jej sarkofagu.

– Byliśmy na Rynku Głównym na pogrzebie prezydenta i czujemy, że to dotyk historii

– dodają studenci z Bostonu. Katy Polucha, Alison Arno, i Jaycee McCarthy chcą wejść do krypty, aby zapamiętać ciepły wieczór, o którym opowiedzą po powrocie z Krakowa, gdzie od kilku miesięcy studiują na Uniwersytecie Jagiellońskim w ramach programu „Erasmus”.

Reklama
Reklama

– Stoją tysiące ludzi. Widziałem na ich twarzach radość, że się tu znaleźli, że są w tym kręgu. I to jest najważniejsze – ta prawda o historii, która jest przeżywana przez konkretnych ludzi – cieszył się wieczorem proboszcz katedry wawelskiej ks. prałat Zdzisław Sochacki.

– Chcemy, żeby ta krypta była tak dostępna, jak muzeum czy dzwon Zygmunt, żeby to była dodatkowa możliwość zapoznania się z historią Polski przez postać marszałka Piłsudskiego, pana prezydenta – podkreślał.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama