Rz: Co mogło spowodować katastrofę prezydenckiego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem?
Płk Piotr Łukaszewicz: Komisja odtwarza teraz przebieg końcowej fazy feralnego lotu i ustali, co do tego zderzenia doprowadziło.
Osobiście jestem przekonany, że w trakcie prac kluczowe znaczenie będą miały takie elementy, jak: wysokość dolnej warstwy chmur, widoczność, ukształtowanie terenu oraz interpretacja wskazań wysokościomierza, prawdopodobnie radiowego.
To, co obecnie wiemy, to fakt, że warunki atmosferyczne w chwili katastrofy były poniżej minimalnych, jakie są wymagane przy lądowaniu. Ale moja opinia jest oparta na podstawie dostępnych w mediach informacji oraz własnych doświadczeń.
W żaden sposób nie możemy teraz rozstrzygać o winie określonych osób czy instytucji.