Reklama
Rozwiń
Reklama

Seremet w Moskwie

Prokurator generalny nie dowiedział się, kiedy otrzyma dowody

Publikacja: 07.05.2010 03:11

?Rosyjscy śledczy poproszą Ministerstwo do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych o zabezpieczenie miejsca ka

?Rosyjscy śledczy poproszą Ministerstwo do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych o zabezpieczenie miejsca katastrofy polskiego samolotu

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Andrzej Seremet jechał do Rosji z nadzieją na ustalenie harmonogramu przekazywania polskim śledczym zebranych przez Rosjan materiałów w sprawie tragedii pod Smoleńskiem.

W Moskwie rozmawiał ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Jurijem Czajką. W spotkaniu wzięli też udział m.in. naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski, a ze strony rosyjskiej – główny prokurator wojskowy Siergiej Fridinski i szef Komitetu Śledczego przy Prokuraturze Generalnej Rosji Aleksandr Bastrykin.

Po spotkaniu Seremet przyznał, że nie da się określić, kiedy Polska otrzyma całość dokumentów. Choć prokurator generalny zapowiadał niedawno, że do dziś polscy śledczy otrzymają zapisy rozmów załogi rozbitego Tu-154, nie dostał ich. – Materiały, na których najbardziej nam zależy, czyli zapisy z czarnych skrzynek, znajdują się w tej chwili w dyspozycji rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) – powiedział wczoraj Seremet.

– Prokuratura ma stały dostęp do wszystkich niezbędnych materiałów – przekonywał jednak premier Donald Tusk.

Czarne skrzynki są wciąż badane w MAK. Po analizach, w których biorą udział polscy przedstawiciele, zostaną oddane rosyjskiej prokuraturze.

Reklama
Reklama

– MAK może przekazać materiały prokuraturze po zakończeniu procedur śledczych – mówili na konferencji Rosjanie. – Nawet gdyby prokuratura stanęła na głowie, tego nie przeskoczy.

Akredytowany przy rosyjskiej komisji badającej katastrofę Edmund Klich poinformował wczoraj posłów, że polscy technicy zajmujący się odczytem zapisów technicznych i głosowych są cały czas obecni przy pracach rosyjskiej komisji.

Czajka zapewniał, że śledztwo jest „maksymalnie przejrzyste”, a strona rosyjska przygotowuje do przekazania nam 500 stron dokumentów swojego śledztwa. – Wśród nich znajdą się kopie zapisów z czarnych skrzynek – obiecał. Zaprzeczył, by Rosjanie cokolwiek ukrywali.

Szef MSWiA Jerzy Miller, stojący na czele komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy – który też uczestniczył w rozmowach w Rosji – wyjaśnił, że „etap dowodowy śledztwa” jest bliski zamknięcia. – Do jego zakończenia potrzebne jest tylko potwierdzenie identyfikacji jednego głosu – ujawnił.

Ekspert lotnictwa Tomasz Hypki uważa, że tempo badania czarnych skrzynek jest normalne. – Na ogół pierwsze odczyty, z których dowiadujemy się podstawowych informacji, np. że samolot był sprawny, są szybko – tłumaczy Hypki. – Ale szczegółowa analiza zapisów trwa zwykle kilka miesięcy.

Seremet przywiezie do kraju część materiałów z rosyjskiego śledztwa. Według nieoficjalnych informacji nie ma wśród nich materiałów kluczowych, np. protokołów przesłuchań świadków.

Reklama
Reklama

Prokurator generalny poinformował, że rosyjska prokuratura zwróci się do Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych o zabezpieczenie terenu wokół wraku. Na miejscu katastrofy wciąż można znaleźć szczątki ofiar i ich rzeczy osobiste.

Tusk zapowiedział wczoraj, że po ukończeniu śledztwa „skutecznie wystąpi” o jak najszybsze udostępnienie polskim władzom wszystkich materiałów dowodowych.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama