Reklama

Śledczy: bliscy niepokrzywdzeni

Rodziny ofiar katastrofy nie będą w cywilnym śledztwie pokrzywdzonymi. Adwokat części z nich jest oburzony

Publikacja: 12.04.2011 21:13

– To świadczy o złej woli prokuratury – ocenia mec. Bartosz Kownacki, adwokat sześciu rodzin, m.in. wdowy po gen. Andrzeju Błasiku.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która bada nieprawidłowości w przygotowaniu wizyt w Katyniu 7 i 10 kwietnia 2010 r., uznała, że rodziny ofiar nie będą miały w śledztwie statusu pokrzywdzonych. Otrzymuje go osoba, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Dlaczego rodzinom tych, którzy zginęli, odmówiono takiego statusu?

Śledczy sprawdzają, czy urzędnicy (m.in. z Kancelarii Prezydenta, Premiera, BOR i MSZ, ambasady w Moskwie) nie dopełnili obowiązków lub przekroczyli uprawnienia. To czyn z art. 231 kodeksu karnego. – Czyli działanie na szkodę interesu publicznego, a nie konkretnych osób. Na tym etapie i przy takiej kwalifikacji brak bezpośrednio pokrzywdzonych – tłumaczy prok. Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jak zapewnia, przebieg śledztwa może to zmienić.

Podkreśla też, że wnioski rodzin, które chciałyby uczestniczyć w postępowaniu, zostaną rozpatrzone.

– Obecnie nie trafił do nas żaden – dodaje.

Reklama
Reklama

Mec. Kownacki jest zbulwersowany. Jego zdaniem "transparentność w tej sprawie powinna być priorytetowa". – Zła organizacja lotu miała bezpośredni wpływ na tragiczny finał i śmierć 96 osób. Nie sposób tego oddzielić. Widać, że sprawy idą w złym kierunku – mówi.

Brak statusu pokrzywdzonego oznacza, że rodziny nie będą mogły zaskarżyć decyzji prokuratury, np. o umorzeniu. – Pozostają też bez możliwości składania wniosków dowodowych – podkreśla adwokat.

Zgadza się z nim prof. Marian Filar, karnista. – Pokrzywdzonym jest konkretny człowiek, nie abstrakcyjny byt, jakim tu jest państwo. Nie udawajmy, że jest inaczej, pokrzywdzony ma prawo do takiego statusu – zaznacza.

Status pokrzywdzonych od Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga otrzymali natomiast pasażerowie jaka-40, który 10 kwietnia we mgle lądował w Smoleńsku przed tupolewem. Dlaczego? Bo w tej wydzielonej sprawie śledczy badają wątek bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w trakcie lądowania.

Według mec. Kownackiego wszystkie rodziny, które on reprezentuje, a także Małgorzata Wassermann, córka posła PiS Zbigniewa Wassermanna, będą walczyć o status pokrzywdzonych. Złożą w tej sprawie wnioski do prokuratury.

Jednak nie wszyscy bliscy zamierzają o to wystąpić. – Ani ja, ani moja rodzina nie zajmujemy się śledzeniem toku postępowań i jestem w tej kwestii konsekwentna. Czekam na wynik końcowy – mówi "Rz" Barbara Dolniak, wdowa po pośle PO Grzegorzu Dolniaku. – Najważniejsze są dla mnie wnioski płynące z tych ustaleń, by taka tragedia już nigdy się nie powtórzyła.

Reklama
Reklama

– Zastanowię się z moim pełnomocnikiem, co zrobię. O tym fakcie dowiedziałam się kilka godzin temu, wracamy z pielgrzymki z Katynia – zaznacza w rozmowie z "Rz" Izabella Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, prezesa Federacji Rodzin Katyńskich.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama