Jedną z przyczyn, dlaczego największe kontrakty zbrojeniowe dla Wojska Polskiego realizowane są przez koncerny amerykańskie, oprócz najbardziej zaawansowanych technologii oraz stosunkowo szybkiego czasu dostaw, jest także łatwy i prosty sposób przeprowadzenia tych transakcji. Dla Agencji Uzbrojenia – „zakupowego ramienia” resortu obrony narodowej – mechanizm Foreign Military Sales (FMS), czyli bezpośrednie podpisanie umowy międzyrządowej z administracją amerykańską, jest znacznie prostszy w realizacji niż chociażby negocjacje z polskim przemysłem zbrojeniowym. W FMS strona polska musi ustalić dokładnie to, czego chce z możliwej, będącej w sprzedaży oferty, a za te najbardziej szczegółowe negocjacje, realizację kontraktu, ale też gwarancje odpowiada rząd amerykański, który pobiera za to kilkuprocentową prowizję. Jednak z racji tego, że rząd amerykański składa znacznie większe zamówienia i np. zamówienie z Polski może być niejako „dołożone” do większego zamówienia amerykańskiego, ta ostateczna cena może wręcz być korzystniejsza niż ta, którą byśmy wynegocjowali, starając się kupić broń bezpośrednio od amerykańskiego producenta.