Reklama

Rodziny chcą pierwsze obejrzeć raport

Adwokat rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej prosi o pomoc szefa SLD oraz ministra Bartosza Arłukowicza

Publikacja: 16.07.2011 17:00

Mecenas Rafał Rogalski

Mecenas Rafał Rogalski

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Mec. Rafał Rogalski, który jest pełnomocnikiem kilku rodzin ofiar, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, zwrócił się do ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera, szefa komisji badającej katastrofę, z prośbą o udostępnienie rodzinom końcowego raportu komisji. - Rodziny ofiar są najbardziej zainteresowane ustaleniem przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem i osób winnych zaniedbań. To oczywiste, że one pierwsze powinny poznać raport - podkreśla mec Rogalski.

O udostępnienie raportu do premiera Donalda Tuska w imieniu 35 rodzin ofiar katastrofy zwróciło się także "Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010".

Mec. Stefan Hambura, reprezentujący bliskich Anny Walentynowicz i Stefana Melaka poprosił nawet o wsparcie tych zabiegów szefa SLD Grzegorza Napieralskiego. „Apeluję do pana jako lidera partii opozycyjnej, aby skorzystał pan ze wszelkich dostępnych środków przysługujących opozycji parlamentarnej i doprowadził do udostępnienia raportu końcowego przed jego upublicznieniem moim mocodawcom oraz wszystkim pozostałym zainteresowanym rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej” – napisał do szefa Sojuszu.

Raport komisji Millera miał być gotowy już w lutym. Potem termin jego publikacji kilkakrotnie przesuwano. „Rz” ujawniła na swojej stronie internetowej, że głównym powodem opóźnień publikacji raportu komisji nie są problemy z tłumaczeniem (ma być przełożony na języki angielski i rosyjski), ale kłopoty ze znalezieniem osoby, która do wyborów pokierowałaby resortem obrony. Po tym, gdy pod koniec czerwca raport trafił na biurko szefa rządu Donalda Tuska, w Kancelarii Premiera miała zapaść decyzja, że obecny Bogdan Klich będzie musiał odejść z MON.

Mec. Hambura uważa, że odsuwanie daty publikacji dokumentu jest wyjątkowo dolegliwe dla rodzin ofiar. „Wielokrotnie musieli i muszą nadal mierzyć się z dramatem katastrofy smoleńskiej. Nie wiedzą, kiedy i w jaki sposób zostaną ponownie z nim skonfrontowani, tak jak to było np. z zapisami czarnych skrzynek. Żyją w ciągłym napięciu, które wywołuje u nich psychiczne oraz fizyczne cierpienie” - pisze adwokat w liście do szefa SLD. Uważa, że takie zachowanie władz stanowi wręcz przejaw nieludzkiego i poniżającego traktowania bliskich ofiar i narusza Europejską Konwencji o Ochronie Praw Człowieka.

Reklama
Reklama

Mec. Hambura poprosił też o pomoc w tej sprawie ministra Bartosza Arłukowicza, rządowego pełnomocnika ds. przeciwdziałania wykluczeniom. – Odnoszę się z szacunkiem i powagą do tego listu, ale pokazuje on głębokie niezrozumienie pojęcia wykluczenia społecznego – mówił Arłukowicz we wtorek w TVN 24. Dopytywany, czy rodziny najpierw powinny móc się zapoznać z dokumentem, zaprzeczył.

- Rodziny ofiar katastrof zawsze są traktowane szczególnie i mają większe prawa niż ogół społeczeństwa. Powinny być zapoznane z raportem wcześniej, zanim zostanie on upubliczniony – mówi „Rz” płk Edmund Klich, były polski akredytowany przy MAK, rosyjskim komitecie badającym katastrofę. – Jednak uważam, nie powinny miećprawa zgłaszania uwag do dokumentu.

Czy rodziny zobaczą raport przed publikacją? – Nie posiadam na ten temat żadnych informacji – odpowiada rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak.

 

 

 

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama