Reklama
Rozwiń
Reklama

Śledztwo w sprawie katastrofy Cessny

Prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie wczorajszego tragicznego wypadku samolotu niedaleko krakowskiego lotniska w Pobiedniku

Aktualizacja: 22.08.2011 17:11 Publikacja: 22.08.2011 10:51

Śledztwo w sprawie katastrofy Cessny

Foto: Fotorzepa

Postępowanie prokuratury, praca policji i Komisji Badania Wypadków Lotniczych ma wyjaśnić przyczyny katastrofy, w jakiej w niedzielę wieczorem na obrzeżach Nowej Huty zginęły aż cztery osoby - pilot niewielkiej Cessny i trójka dzieci.

Rozbita Cessna miała już wcześniej poważny wypadek. W 2009 roku uszkodziła śmigło i skrzydło. Potem została jednak wyremontowana.

Mogło być jeszcze gorzej – relacjonują świadkowie. W dwurodzinnym domu na obrzeżach Nowej Huty, który doszczętnie spłonął po wypadku było bowiem aż 19 osób. Ratowały się, wyskakując w ostatniej chwili przez okna, tak gwałtowny był pożar maszyny, która uderzyła w ziemię tuż obok budynku. W akcji gaszenia pożaru uczestniczyło aż 19 jednostek straży (w tym 8 ochotniczej).

Pogorzelcy nie zdołali ocalić niemal niczego. Prezydent Krakowa zapowiada jednak, iż miasto zaoferuje im tymczasowe lokale. Na razie nie skorzystali z oferty noclegu w hotelu – woleli zostać u rodziny i znajomych. To, niestety, kolejny dramat, jaki dotknął tę rodzinę w ostatnim czasie. Kilka miesięcy temu w wypadku samochodowym zginęła ich matka.

Na miejscu tragedii pojawili się w poniedziałek członkowie Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Rano przed domem państwa Nowaków przy ul. Podstawie, gdzie rozbił się samolot, nadal leżał jego wrak. Wciąż były w nim zwęglone ciała ofiar.

Reklama
Reklama

W wypadku zginął 42-letni pilot, szef aeroklubu krakowskiego, który zabrał na krótką przejażdżkę nad Krakowem córki znajomych. Trzy czternastolatki – informuje małopolska policja. Jedna z dziewczynek mieszkała w Krakowie, druga – w Tarnowie, trzecia pochodziła z Podkarpacia.

Straż pożarna i Komisja Badania Wypadków Lotniczych przeprowadziły też oględziny miejsca katastrofy w Witowicach Dolnych k. Nowego Sącza. Tam także w niedzielę w wypadku awionetki zginęło dwóch mężczyzn. Do katastrofy doszło po pokazach lotniczych, jakie zorganizowano w Łososinie Dolnej z okazji 55-lecia Aeroklubu Podhalańskiego. W samolocie typu Eurostar zginęli tu dwaj 52-latkowie.

Przyczyn żadnej z tych tragedii na terenie Małopolski jeszcze nie znamy.

Miasto Kraków już znalazło dom dla poszkodowanych w katastrofie Cessny, który gmina wynajmie co najmniej na rok. W dodatku w tej okolicy, w jakiej dotąd mieszkali pogorzelcy. Dostaną też wsparcie finansowe z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, a także m.in. ciepłe posiłki – mówi „Rz" Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa. Stowarzyszenie Siemacha uruchomi też specjalne konto dla poszkodowanych. Od tej organizacji dzieci rodziny, które wkrótce zaczynają rok szkolny, dostaną też wyprawki i potrzebną odzież.

Druga z rodzin, która ucierpiała po wypadku Cessny nie chce lokalu zastępczego. Ponieważ od pewnego czasu buduje nowy dom, władze Krakowa postanowiły pomóc jej w jego wyposażeniu.

Konto bankowe

Reklama
Reklama

, na które można wpłacać środki dla poszkodowanych w niedzielnym

wypadku pod Krakowem:

Stowarzyszenie SIEMACHA, ul. Długa 42, 31-146 Kraków

PKO BP 87 1020 2892 0000 5002 0444 2265

hasło: szkoła i dom.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama