Reklama

Psycholog sądowy: wina matki Magdy wciąż wątpliwa

Krzysztof Rutkowski postawił matkę Magdy w sytuacji, która sprzyjała przyznaniu się do winy - mówi psycholog sądowy

Publikacja: 03.02.2012 20:33

Krzysztof Rutkowski nagrał matkę dziecka w dramatycznych okolicznościach, kiedy roztrzęsiona przyznaje się do winy. To już koniec całej zagadki?

Bartosz Wojciechowski, psycholog sądowy z Zakładu Psychologii Klinicznej i Sądowej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach:

- Nie. Czekam na dowody obiektywne potwierdzające ewentualną rolę matki w zaginięciu dziecka. Dziś nie mamy właściwie nic poza pytaniami.

Dlaczego przyznanie się matki może być wątpliwe?

Nie ma osoby, która w pewnych okolicznościach nie przyznałaby się do winy, choć przestępstwa nie popełniła. Mówią o tym najświeższe badania w psychologii sądowej, które robiono w USA i w Izraelu. Wyjątek stanowią osoby o bardzo niskiej sprawności intelektualnej.

Reklama
Reklama

Dzięki badaniom DNA wielu "przestępców" wyszło na wolność, bo okazało się, że oskarżono ich bezpodstawnie, m.in. dlatego, że sami się obciążyli. Ok. 5 proc. tych, którzy przyznali się do winy, jest niewinnych.

Rutkowski przyznał, że zaskarbił sobie zaufanie rodziców Magdy. Razem zamieszkali nawet w hotelu, gdzie poddał ich badaniu wariografem. A potem zastosował "grę operacyjną", w wyniku której matka "pękła". Czy te okoliczności sprzyjały przyznaniu się do winy?

To metody radykalne, które przypominają te stosowane przy tymczasowym aresztowaniu, mające skruszyć podejrzanego. A więc m.in. tworzenie fałszywych okoliczności, presji, sytuacji, w której podejrzany jest zdany na łaskę-niełaskę policjanta. Osoba taka ma poczucie znalezienia się w pułapce. To sprzyja kryzysowi, w tym także przyznaniu się do winy, choćby nie popełniło się przestępstwa.

Osoba uczestnicząca w rozpracowaniu sprawy powiedziała mi, że jej zdaniem rodzice Magdy są osobami niedojrzałymi emocjonalnie. W jakim stopniu tłumaczyłoby to, co się stało według Rutkowskiego - m.in. że matka zamiast zadzwonić po pogotowie, zakopała ciało córki pod drzewem i wymyśliła porwanie?

Idealnie do tego obrazu pasuje. Osoba dojrzała emocjonalnie przyjęłaby odpowiedzialność na siebie. A matka Magdy zachowała się jak dziecko, które popsuło zabawkę i ukrywa ją za szafą, wierząc, że to się nie wyda.

Czy niedojrzały człowiek mógł przez dziewięć dni wodzić za nos prokuraturę, detektywów i media?

Reklama
Reklama

Mógł. Ale matka dziewczynki robiła to nieudolnie. Zbudowała plan, który potem modyfikowała, lecz nie był to plan zbrodni doskonałej. Jak sądzę, myślała, że sprawa szybko ucichnie. Ale Magdy szukała cała Polska.

Może w przeszłości popełniała błędy, nie spełniała oczekiwań najbliższych. To, co miało się stać w domu, ją przerosło.

Czy Krzysztof Rutkowski, ujawniając zeznania matki, zaszkodził śledztwu, matce, rodzinie?

Jeśli to prawda, śledztwu nie zaszkodził. Ale mam wątpliwości, czy dostatecznie chronił rodzinę.

Czy przekazanie nagrania telewizji jest etyczne?

Uznałbym to za naruszenie prawa do prywatności.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama