Reklama

Śledztwo w sprawie sekcji zwłok po Smoleńsku przedłużone

Poznańska prokuratura wojskowa po raz kolejny przedłużyła śledztwo, w którym bada, czy dopełniono obowiązków po katastrofie w Smoleńsku - dowiedziała się rp.pl

Publikacja: 23.07.2013 19:26

Piotr Pszczółkowski

Piotr Pszczółkowski

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Postępowanie przedłużono o kolejne 3 miesiące (do 2 października).

Rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu ppłk Sławomir Schewe wyjaśnił rp.pl, że przedłużenie postępowania ma związek z nowymi wnioskami dowodowymi złożonymi przez pełnomocnika pokrzywdzonych (taki status w tym śledztwie ma 187 członków rodzin katastrofy).

- Dotyczą one przesłuchania świadków, uzyskania kolejnej dokumentacji i opinii biegłych. Wnioski będą realizowane w zakresie przyjętym przez prokuratora prowadzącego. Z uwagi na ich złożony charakter, a także okres urlopowy, nie sposób w chwili obecnej zakreślić terminu ich realizacji - ocenił ppłk Schewe.

Jego zdaniem termin zakończenie śledztwa nie ulegnie znów zmianie, bo ten okres pozwoli na "zrealizowania wszystkich zaplanowanych czynności". - Na dzień dzisiejszy prokuratura nie planuje dalszych przedłużeń postępowania - stwierdził.

W podobnym tonie wypowiada się pełnomocnik kilkunastu rodzin, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego mecenas Piotr Pszczółkowski, który inicjuje i bierze udział w większości czynności dowodowych, w tym przesłuchaniach świadków. - Moim zdaniem ta sprawa zmierza do merytorycznego rozstrzygnięcia. Nie wykluczam, że po zrealizowaniu moich wniosków, będzie można dokonać końcowej oceny prawno-karnej tego materiału - stwierdził.

Reklama
Reklama

Doniesienie w tej sprawie w ubiegłym roku złożył Pszczółkowski. Wskazał, że wojskowi prokuratorzy, którzy brali udział w czynnościach po katastrofie smoleńskiej na terenie Rosji, mieli nie dopełnić obowiązków, gdyż nie brali udziału w sekcjach zwłok i nie wnioskowali o to; nie przeprowadzili sekcji także po przetransportowaniu ciał ofiar do Polski.

Za niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi kara do trzech lat więzienia. Śledztwo zostało wszczęte 2 listopada 2012 roku i obecnie jest prowadzone w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama