Problem zapłodnienia in vitro wszedł do debaty politycznej rok temu, kiedy minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że rząd rozważy refundację „wspomagania prokreacji”, jeśli tylko znajdą się na to pieniądze w budżecie. Planom szybko sprzeciwił się Kościół katolicki.
Dwa miesiące później temperaturę dyskusji podniósł prof. Marek Safjan. Uświadomił opinii publicznej fakt, że w Polsce nie obowiązują właściwie żadne ograniczenia prawne regulujące kwestie bioetyczne. I nie chodzi tylko o zapłodnienie in vitro, ale i o ochronę prawną ludzkich zarodków.