Reklama

Kandydaci PiS przegrywają

Marszałek Bronisław Komorowski wciąż jest faworytem wyborów prezydenckich

Publikacja: 21.04.2010 04:27

Kandydaci PiS przegrywają

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Kto stanie do przyspieszonych wyborów prezydenckich? Na to pytanie muszą odpowiedzieć przede wszystkim PiS i SLD, bo ich kandydaci, Lech Kaczyński i Jerzy Szmajdziński, zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.

Na razie znamy trzech pewnych uczestników tegorocznego wyścigu, który rozpocznie się dziś, gdy marszałek Sejmu ogłosi wybory. To Bronisław Komorowski z PO, Andrzej Olechowski, kandydat niezależny popierany przez Stronnictwo Demokratyczne, i Marek Jurek, lider Prawicy RP. Z nieoficjalnych informacji wynika, że reprezentantem Sojuszu będzie prawdopodobnie poseł Ryszard Kalisz.

Prawdziwą zagadką jest kandydat PiS. Zapewne większość partii chciałaby, by został nim prezes partii Jarosław Kaczyński, ale według naszych informacji w grę wchodzą też europoseł Zbigniew Ziobro i była wicepremier Zyta Gilowska.

Z sondażu GfK Polonia dla “Rz” wynika, że najlepszym kandydatem dla PiS byłby Kaczyński – chciałoby na niego zagłosować 26 proc. badanych; na Ziobrę – 21 proc., a Gilowską 13.

– Gilowska nigdy nie była w pełni związana z PiS, nie była też obecna w polityce przez ostatnie dwa lata – zauważa Artur Wołek, politolog z PAN. – Ziobro zaś wciąż jest traktowany przez Polaków jako tzw. młody zdolny, czyli polityk, którego się lubi, ale który ma jeszcze czas.

Reklama
Reklama

Jacek Kloczkowski, politolog z Ośrodka Myśli Politycznej, dodaje, że Gilowska jest zbyt liberalna dla wyborców PiS, a Ziobro za młody. – Ich kandydatury mogłyby przysporzyć głosów takim kandydatom jak Marek Jurek czy Waldemar Pawlak, którzy przejęliby część elektoratu PiS – prognozuje.

Jednak niezależnie od tego, kogo z tej trójki wybrałby PiS, przegra on z kandydatem PO. W pierwszej turze wyborów Komorowski jest zdecydowanym faworytem ankietowanych.

– Tak dobry wynik Komorowskiego zaskakuje, bo można było przypuszczać, iż wyborcy zechcą dowartościować partie opozycyjne, które w katastrofie poniosły tak wielkie straty – dziwi się Jacek Kucharczyk, socjolog z Instytutu Spraw Publicznych.

– Komorowski cały ostatni tydzień występował jako głowa państwa, więc ludzie mogli się z nim oswoić jako prezydentem – tłumaczy Wołek. – To dla niego olbrzymi handicap, że w kampanii może występować w podwójnej roli kandydata i prezydenta.

Kloczkowski dodaje, że kandydatowi PO paradoksalnie mogła pomóc powszechnie manifestowana żałoba po Lechu Kaczyńskim: – Elektorat PO, widząc obrazki z polskich miast, mógł się przestraszyć, że PiS wygra wybory, i silniej wsparł Komorowskiego.

Pozostali kandydaci najprawdopodobniej nie będą się liczyć w prezydenckim wyścigu.

Reklama
Reklama

We wszystkich trzech wariantach sondażu poparcia w pierwszej turze Andrzej Olechowski, Ryszard Kalisz, Waldemar Pawlak i Marek Jurek uzyskują jednocyfrowy wynik.

– Musimy do tych danych podchodzić ostrożnie, bo ostatni tydzień był bardzo nietypowy – zastrzega Wołek. – Ale wygląda na to, że po katastrofie pod Smoleńskiem na scenie politycznej nie doszło do wielkiego zwrotu akcji. Komorowski może liczyć na podobne poparcie jak PO w sondażach partyjnych, a Jarosław Kaczyński na niemal takie samo, jakie w sondażach uzyskiwał jego zmarły tragicznie brat.

W sondażu zaskakuje jeszcze jedno: aż 84 proc. osób pytanych o udział w przyspieszonych wyborach prezydenckich zapowiedziało, że poszłoby do urn, gdyby głosowanie odbyło się w najbliższą niedzielę.

Nigdy wcześniej nie było aż tak dużego zainteresowania wyborami prezydenckimi. Skąd ta zmiana? – Ciągle w ludziach grają emocje wywołane tragiczną śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 95 osób oraz związaną z tym wydarzeniem dziewięciodniową żałobą – mówi Kucharczyk. – W obliczu takiej tragedii i powszechnego poruszenia ludzie chętniej deklarują zaangażowanie w życie publiczne. Sądzę jednak, że to zjawisko krótkotrwałe.

[ramka][srodtytul]Zamieszanie wokół kandydatur[/srodtytul]

- PSL wybierze dziś swojego kandydata na prezydenta.

Reklama
Reklama

- Tomasz Nałęcz, kandydat na prezydenta SdPl i Partii Demokratycznej, oraz Ludwik Dorn, kandydat Polski Plus, zrezygnowali ze startu w wyborach prezydenckich.

- Andrzej Olechowski, kandydat niezależny popierany przez Stronnictwo Demokratyczne, zaapelował do Bronisława Komorowskiego, by ten zrezygnował z funkcji marszałka Sejmu: „Nie można być kandydatem, marszałkiem i prezydentem”.

- Były poseł LPR Zbigniew Wrzodak na kandydata na prezydenta promuje Ryszarda Kozłowskiego, profesora Politechniki Krakowskiej, autora prac z geotermii. Kozłowski startował w ostatnich wyborach do PE z listy Libertas. Jest liderem Przymierza Narodu Polskiego. Jego kandydatura ma być ogłoszona 1 maja na zwołanym do Krakowa Kongresie Zjednoczeniowym Organizacji Politycznych i Stowarzyszeń Patriotycznych. [/ramka]

[ramka][srodtytul]Jarosław Kaczyński najlepszy dla PiS[/srodtytul]

Prezes Prawa i Sprawiedliwości może liczyć na 26-proc. poparcie w pierwszej turze wyborów prezydenckich – wynika z sondażu GfK Polonia. To pierwszy sondaż prezydencki „Rz” po katastrofie polskiego samolotu pod Smoleńskiem, w której zginęło dwóch kandydatów: wybrany przez SLD Jerzy Szmajdziński oraz urzędujący prezydent Lech Kaczyński.

Reklama
Reklama

Badanie przeprowadzono w trzech wariantach, w każdym z nich występował inny potencjalny kandydat PiS: Jarosław Kaczyński, była wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska oraz europoseł i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Pozostała lista kandydatów była w każdym wariancie taka sama. SLD reprezentował wymieniany jako potencjalny kandydat Ryszard Kalisz. Sondaż przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych 20 kwietnia na próbie 1000 osób.

[i]js[/i][/ramka]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama