Krótka kampania sprawiła, że na zebranie podpisów jest tylko 15 dni – do 6 maja.
– To walka z czasem. Przepisy sprzyjają kandydatom partyjnym – uważa Maciej Białecki, członek zarządu Stronnictwa Demokratycznego, które wspiera Andrzeja Olechowskiego. – Jeśli partia liczy 40 tys. członków (tyle ma PO – red.), to nie musi się specjalnie martwić, ale kandydat startujący z komitetem obywatelskim nie jest w stanie odwiedzić nawet wszystkich miast wojewódzkich.
Olechowski jako kandydat niezależny dostał wsparcie SD. Stronnictwo nie ma jednak tak zorganizowanych struktur, by szybko zebrać podpisy.
– Jeśli chodzi o zainteresowanie, to zbieranie idzie dobrze, ludzie ustawiają się w kolejce przy stolikach, ale to nie wystarczy – przyznaje Białecki.
Dlatego zwolennicy Olechowskiego wpadli na pomysł, by zbierać podpisy przez Internet. Rozsyłają mejlem do znajomych formularze z miejscem na dziesięć podpisów. Wystarczy je wydrukować, wypełnić, podpisać i przesłać do Komitetu Olechowskiego, który mieści się w głównej siedzibie SD w Warszawie.