– Chodzi o poczucie wspólnoty w staraniach o budowę innej Polski i wspólne przeżywanie łączących nas emocji – tak polityk z bliskiego otoczenia prezesa PiS tłumaczy założenia kampanii społecznościowej.
Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”, partia będą korzystać z usług firmy specjalizującej się w public relations, która ma „kreować wydarzenia zewnętrzne”.
– To profesjonalne działanie. Tak się robi na całym świecie – ocenia Eryk Mistewicz, konsultant polityczny.
Jakimi wydarzeniami PiS może budować poczucie wspólnoty u wyborców? – To mogą być różnego rodzaju spotkania, akcje podkreślające solidarność społeczną sympatyków – tłumaczy dr Norbert Maliszewski, specjalista ds. marketingu politycznego. – Na przykład wiece z okazji rocznicy 4 czerwca 1992 r. (obalenie rządu Jana Olszewskiego – red.) czy kolejnej miesięcznicy od katastrofy w Smoleńsku.
[srodtytul]Scenarzysta i aktor[/srodtytul]
Jak ustaliliśmy, sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego wspierają m.in. pracownicy firmy Studio PR należącej do aktora Bogdana Szczesiaka. Według naszych informatorów mają odpowiadać za wizerunek i stylizację Kaczyńskiego. To oni pracowali też nad nowym image’em Elżbiety Jakubiak i Joanny Kluzik-Rostkowskiej.
– Współpracujemy z różnymi instytucjami, osobami. Proszę wybaczyć, ale nie rozmawiam o klientach – ucina Szczesiak.
To niejedyny filmowiec wspierający kampanię Kaczyńskiego. – Pomaga nam w kampanii pewien młody scenarzysta, który realizował najlepsze polskie filmy. Sam do nas się zgłosił – chwali się członek sztabu wyborczego PiS. Nazwiska jednak zdradzić nie chce.
[srodtytul]Żeby nerwy nie puściły[/srodtytul]
Jak twierdzą nasi informatorzy, w przygotowaniu do medialnych wystąpień sztabowi Kaczyńskiego doradza również dr Marek Kochan z UW. Doktor Kochan i jego ludzie szkolą PiS co najmniej od kilku lat.
– Korzystamy z porad profesjonalistów, ale to nie oni mają decydujący głos – zastrzega członek sztabu wyborczego PiS.
Osobny piarowiec został przydzielony do współpracy z klubem parlamentarnym.
Ma przygotowywać posłów z kierownictwa PiS do publicznych wystąpień. – W szkoleniach, które organizowano do tej pory, kładziono nacisk, by były pozbawione zwłaszcza negatywnych emocji – opowiada jeden z posłów PiS. – Na próbach wszystko było OK, ale wystarczyło, że w międzyczasie zaatakował nas Palikot czy Niesiołowski, i cała nauka w praktyce szła w diabły.
[srodtytul]Michnik podpisał się pod Kaczyńskim[/srodtytul]
Zdaniem naszych rozmówców doszło już do pierwszego pojedynku Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego na wizerunki.
Bronisław Komorowski udzielił wywiadu TVN 24 z okazji rocznicy Konstytucji 3 maja na Zamku Królewskim w Warszawie. Z kolei przesłanie Jarosława Kaczyńskiego „Do przyjaciół Rosjan” – jak ujawnił portal Gazeta. pl – zostało nagrane w kawiarni znajdującej się w Muzeum Powstania Warszawskiego.
– Punkt zdobył Kaczyński – twierdzi dr Maliszewski. – Jego wystąpienie w saloniku stylizowanym na gabinet inteligenta z II RP było bliższe założeniom kampanii społecznościowej, którą prowadzi: solidarności, więzi opartej na wartościach. Komorowski chciał się pokazać jako kandydat z górnej półki, ale scenografia i wystąpienie na Zamku Królewskim były zbyt nadęte i przesadzone.
Jak ujawnił w „Polska The Times” poseł Paweł Poncyljusz (PiS), na listach z poparciem dla Kaczyńskiego podpisali się m.in. Adam Michnik i kandydujący w wyborach Andrzej Olechowski.
– Rozumiemy, że to w ramach akcji pomocy w zbieraniu podpisów dla ugrupowań, których działacze zginęli w katastrofie w Smoleńsku – mówi członek sztabu PiS.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów: [mail=w.wybranowski@rp.pl]w.wybranowski@rp.pl[/mail], [mail=p.gursztyn@rp.pl]p.gursztyn@rp.pl[/mail]