Reklama

Kampania Napieralskiego bez billboardów

Kandydat SLD na prezydenta zrezygnował z promowania się na wielkoformatowych plakatach

Publikacja: 11.05.2010 02:31

Grzegorz Napieralski to już drugi – po Bronisławie Komorowskim (PO) – kandydat, który nie wykupi w tej kampanii billboardów. Dlaczego?

– Decyzja w tej sprawie zapadła w ostatni piątek. Uznaliśmy, że debaty są lepszym sposobem dotarcia do wyborców, niż wykupywanie billboardów – wyjaśnia Marek Wikiński, szef sztabu wyborczego Napieralskiego.

To zaskakująca zmiana stanowiska, bo jeszcze dziesięć dni temu (30 kwietnia) lider Sojuszu krytykował na stronie internetowej Napieralski.com.pl apel PO o rezygnację z billboardów w kampanii prezydenckiej.

– Dlaczego akurat z billboardów mielibyśmy zrezygnować? A może z chorągiewek? A może z baloników? To niedorzeczne. Kolejny temat zastępczy – zżymał się wtedy lider SLD.

W samym Sojuszu rezygnacja z billboardów wywołała konsternację. – Nie rozumiem tej decyzji sztabu wyborczego – mówi mazowiecki działacz SLD. – Grzegorzowi przydałaby się kampania billboardowa, bo ona ma ogromny wpływ na rozpoznawalność polityka. Gdy w 2005 r. zrobiliśmy kampanię billboardową z Wojciechem Olejniczakiem w roli głównej, to stał się jednym z naszych najbardziej znanych polityków.

Reklama
Reklama

Kilka dni temu definitywną rezygnację z billboardów w kampanii prezydenckiej ogłosiła PO. – Odwołaliśmy już rezerwacje – mówi Andrzej Halicki, rzecznik partii. – Wielkie reklamy służą przede wszystkim do tego, żeby się przypomnieć wyborcom. Takiej formy promocji potrzebują mniej znani kandydaci. My nie musimy się do tego uciekać.

Drugi w sondażach kandydat na prezydenta, czyli Jarosław Kaczyński, nie zamierza jednak rezygnować z tej formy kampanii. Adam Bielan z jego sztabu wyborczego w jednym z wywiadów dla „Rz“ zapowiedział, że partia wykupiła już billboardy i kandydat PiS pojawi się na plakatach na początku czerwca.

Billboardy chce wykorzystać w kampanii także Andrzej Olechowski, kandydat niezależny wspierany przez SD. – Na tę formę reklamy zamierzamy przeznaczyć od 20 do 30 proc. całego budżetu – zapowiada Robert Smoleń, koordynator kampanii. – Z billboardami ruszamy na początku czerwca.

Z tej formy promocji nie chce też zrezygnować sztab Waldemara Pawlaka (PSL), ale jest jeszcze na etapie rozmów z firmami sprzedającymi powierzchnię reklamową.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama