Reklama

Eksperci odczytali kilkadziesiąt słów

Prokurator generalny chce, by odcyfrowane przez polskich ekspertów zapisy rozmów z kokpitu Tu-154 były jawne

Publikacja: 28.07.2010 02:17

Jarosław Kaczyński zeznawał wczoraj w charakterze świadka

Jarosław Kaczyński zeznawał wczoraj w charakterze świadka

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Polskim biegłym udało się odcyfrować kilkadziesiąt słów z czarnej skrzynki prezydenckiego samolotu, z których część będzie miała poważne znaczenie dla śledztwa – poinformował wczoraj Andrzej Seremet.

O jakie słowa chodzi, czy i kiedy pozna je opinia publiczna? Być może dowiemy się za trzy miesiące. Opinia biegłych ma być gotowa na początku października, a prokurator generalny jest za tym, by odczytane przez nich materiały były jawne.

Wcześniej przeciwny temu był Jerzy Miller, szef polskiej komisji badającej katastrofę.

Kopię nagrań rozmów z kokpitu Tu-154, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem, na zlecenie wojskowej prokuratury badają biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie. To oni wyłowili słowa, które dla rosyjskich specjalistów były niezrozumiałe.

Na jakim etapie jest śledztwo? Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zgromadziła 40 tomów akt i przesłuchała 204 świadków – wyliczał Seremet. W sierpniu Rosjanie mają przekazać kolejne dziesięć tomów akt z informacjami, m.in. o sekcji zwłok ofiar.

Reklama
Reklama

Seremet przyznał, że polski prokurator był w Moskwie tylko przy sekcji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wyjaśniał, że udział prokuratorów w sekcjach innych ofiar był niemożliwy, bo przybyli do stolicy Rosji, gdy większość badań już zakończono. – Mówię o tym, bo zostały złożone wnioski o ekshumację, w których podnosi się rozmaite zastrzeżenia co do postępowania prokuratury, co do zgody na pochówek bez własnych badań sekcyjnych – twierdził Seremet, zaznaczając, że prokurator nie wydaje zgody na pochówek.

Pytany, czy są dowody mogące wskazywać, że katastrofa była wynikiem spisku, odpowiedział, że nie. I zapowiedział, że co dwa tygodnie przedstawiciel prokuratury wojskowej będzie na konferencji prasowej informował o stanie śledztwa.

Wczoraj przez trzy godziny zeznania w śledztwie dotyczącym katastrofy składał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wezwano go jako świadka. – To było przesłuchanie, jakiego można było się spodziewać – powiedział po wyjściu z prokuratury. Nie chciał zdradzić, o co śledczy go pytali.

Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego dotyczyło m.in. jego rozmowy telefonicznej z bratem Lechem Kaczyńskim w czasie lotu. – W świetle złożonych zeznań należy stwierdzić, że rozmowa ta w żaden sposób nie dotyczyła samego przelotu, miejsca lądowania czy też kwestii warunków pogodowych – wyjaśnił Zbigniew Rzepa, rzecznik prokuratury. Z jego słów wynika, że prezes PiS odpowiadał też na pytania przygotowane przez rosyjskich śledczych na potrzeby ich śledztwa.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama