Reklama

PiS chce, by krzyż powrócił przed Pałac Prezydencki

Dziś o godz. 13 krzyż ustawiony przez harcerzy po katastrofie smoleńskiej ma zostać przeniesiony do kościoła św. Anny. W jego miejsce mają się pojawić inne

Publikacja: 03.08.2010 02:59

Krzyż upamiętniający ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem obecnie znajduje się w kaplicy w Pa

Krzyż upamiętniający ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem obecnie znajduje się w kaplicy w Pałacu Prezydenckim

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Po przeniesieniu krzyża o godz. 13.30 w kościele św. Anny rozpocznie się msza św. w intencji ojczyzny i ofiar tragedii smoleńskiej.

Jak dowiedziała się „Rz”, wcześniej, przed godz. 13, przed pałacem pojawi się grupa parlamentarzystów PiS. Ale nie będą blokować usunięcia krzyża. Mają inny plan: jeśli zostanie przeniesiony, na jego miejsce położą kolejny, zrobiony z kwiatów. – Będziemy tam razem z Polakami, którzy przychodzą w to miejsce oddać hołd prezydentowi i zmarłym w katastrofie smoleńskiej – mówi „Rz” Jolanta Szczypińska, wiceszefowa Klubu PiS.

Ustawienie krzyża przed pałacem zapowiada także Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. W blogu napisał: „tego samego dnia, kiedy zabiorą krzyż, przyjdę tam wieczorem z kwiatami i ustawię następny. Chyba że władze będą miały ochotę wysłać policję”. Pytany o tę ewentualność szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski w rozmowie dla tv.rp.pl powiedział: – Pamiętam krzyże na żwirowisku na terenie obozu Auschwitz--Birkenau. Nie były one miłe ani dla Jana Pawła II, ani Kościoła w Polsce, ani wiernych. Mam nadzieję, że tak się nie stanie.

W czwartek krzyż wyruszy wraz z pielgrzymką akademicką na Jasną Górę. Po jej zakończeniu ma być umieszczony w kaplicy Loretańskiej kościoła św. Anny, gdzie znajduje się epitafium katyńskie. Taki jest plan Kościoła warszawskiego. Jednak PiS chce, by wrócił przed pałac. „Jesteśmy głęboko przekonani, że wprost z Jasnej Góry krzyż powinien powrócić na dotychczasowe miejsce i trwać tam aż do czasu wybudowania stałego pomnika ofiar kwietniowej katastrofy” – napisali członkowie Komitetu Politycznego PiS.

– Można sobie wyobrazić przeniesienie krzyża, jeżeli to miejsce zostanie należycie upamiętnione – mówi „Rz” wiceszef partii Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem argumentacja polityków PO, że krzyż zostanie przeniesiony, bo stoi w miejscu publicznym, jest nie do przyjęcia: – Mam podstawy sądzić, że w imię tych samych argumentów w przyszłości, jeżeli lewica się wzmocni, wraz z częścią PO będzie chciała wyprowadzać krzyże ze szkół czy urzędów.

Reklama
Reklama

Z dramatycznym apelem o pozostawienie krzyża zwróciły się „do pasterzy Kościoła katolickiego w Warszawie” osoby, które go pilnują. „Błagamy Was, byście zmarłym i żyjącym członkom narodu polskiego ten Krzyż w tym miejscu zostawili aż nie zastąpi go trwalszy, bo jest to nie tylko miejsce szczególne ze względu na pełniony w nim urząd, ale również dlatego, że na zawsze będzie ono związane z tragedią narodu (...)”. Tekst apelu przekazała portalowi WPolityce.pl Ewa Stankiewicz, współautorka filmu „Solidarni 2010”.

Jak na to zareaguje Kościół? – Nie będzie żadnego komentarza do apelu. Wszystko w tej sprawie zostało już powiedziane – mówi „Rz” ks. Rafał Markowski, rzecznik prasowy kurii metropolii warszawskiej.

Michał Szczerba, poseł PO i współpracownik Bronisława Komorowskiego, ma nadzieję, że podczas przenoszenia krzyża nie dojdzie do ekscesów.

– Liczę, że zostanie uszanowane zawarte pod auspicjami Kancelarii Prezydenta porozumienie z harcerzami i duchowieństwem, a krzyż znajdzie swoje godne miejsce w kościele św. Anny – zaznacza Szczerba.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama