– Nie było jednej, ale 12 przyczyn katastrofy tupolewa – mówi „Rzeczpospolitej” Edmund Klich. – Wstrząsające, że było aż tyle niedoróbek, łamania zasad podczas organizacji i samego lotu.
Z materiałów zebranych przez Klicha wynika, że tupolew nie miał żadnych szans na bezpieczne lądowanie w Smoleńsku. Mgła była tak gęsta, że piloci nie mogli zobaczyć ziemi.
[wyimek][link=http://www.rp.pl/artykul/576784,576992-Nie-bylo-szans--na-szczesliwe--ladowanie.html][b]Przeczytaj wywiad w Tygodniku "Rzeczpospolitej" Plus Minus[/b][/link][/wyimek]
– Robiliśmy próby na symulatorze w Rosji. Siedziałem w jego kabinie. Ziemię zobaczyłem tylko raz, kiedy samolot był na wysokości 20 metrów. Zaraz potem nastąpiła „katastrofa” – opowiada.
Przedstawiciel Polski przy rosyjskiej komisji MAK ma chyba największą wiedzę w kraju na temat katastrofy smoleńskiej. Był na miejscu niedługo po wypadku, wie, jak przebiegał lot, osobiście rozmawiał ze wszystkimi kontrolerami, zna treść rozmów telefonicznych wieży z dowódcami w Moskwie.