Reklama

Liczymy też na polski rząd

Rozmowa: Daud Kuttab, palestyński publicysta, profesor Uniwersytetu al Kuds

Publikacja: 20.09.2011 02:01

Rz: Nie obawia się pan, że uznanie Palestyny w ONZ będzie tylko deklaracją pozbawioną konsekwencji dla Palestyńczyków?

Daud Kuttab:

Mam nadzieję, że tak nie będzie, gdyż uznanie zapewni nam silniejszą pozycję w negocjacjach z Izraelem. Dotychczas były to rozmowy pomiędzy okupantem i okupowanymi. Teraz zamienią się w negocjacje pomiędzy dwoma państwami równorzędnymi pod względem prawnomiędzynarodowym.

Zarówno USA, jak i Unia Europejska oraz Rosja namawiają jednak Palestyńczyków do porzucenia starań o uznanie w ONZ i powrót do stołu rokowań z Izraelem.

Dziwi mnie to, ponieważ w swej dotychczasowej polityce Stany Zjednoczone opowiadały się za zasadą samostanowienia narodów. Dwóch ostatnich amerykańskich prezydentów – demokratyczny i republikański – powiedziało też, że powstanie niepodległej Palestyny jest w interesie USA. W Europie z kolei wszystkie sondaże opinii publicznej wskazują, że społeczeństwa krajów UE opowiadają się zdecydowanie za powstaniem państwa palestyńskiego. Cieszę się, że również Polacy wspierają w większości naszą sprawę, i mam nadzieję, że polskie władze będą głosować w ONZ zgodnie ze zdaniem społeczeństwa, które je wybrało.

Reklama
Reklama

Spór nie dotyczy jednak samej idei powstania niepodległej Palestyny, tylko sposobu, w jaki ma się to dokonać. Przecież bez akceptacji Izraela państwo palestyńskie nie powstanie.

Głosowanie w ONZ ma właśnie doprowadzić do zmiany stanowiska Izraela. Negocjacje izraelsko-palestyńskie trwały bez skutku 18 lat. Wsparcie 140 państw ONZ dla Palestyny powinno wreszcie przełamać ten impas.

rozmawiał Marcin Szymaniak

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama