Reklama

Dwa pomniki dla Sprawiedliwych

Z powodu awantury w stolicy powstaną dwa pomniki upamiętniające Polaków pomagających Żydom podczas wojny.

Publikacja: 20.11.2013 03:00

Środowiska żydowskie podzielił pomysł budowy pomnika „Ratującym – Ocaleni" obok Muzeum Historii Żydów Polskich na warszawskim Muranowie. – Oczywiście powinien on powstać, ale niekoniecznie w tym miejscu – uważają przeciwnicy tej lokalizacji.

W Warszawie powstaną więc zapewne dwa pomniki upamiętniające Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W październiku stołeczny ratusz wraz z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ogłosił konkurs na koncepcję takiego monumentu na placu Grzybowskim.

Niezależnie od tej inicjatywy w ostatni piątek powstał 27-osobowy komitet budowy pomnika „Ratującym – Ocaleni", w skład którego weszli m.in. Szewach Weiss, Daniel Rotfeld i Elżbieta Ficowska. Pomnik ma stanąć na jesieni 2014 r. w okolicy Muzeum Historii Żydów Polskich.

Szewach Weiss: – Historia powinna nas łączyć, a nie dzielić

Ojcem tego pomysłu jest amerykański biznesmen i filantrop Zygmunt  Rolat. Przedstawił go już w październiku podczas wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w USA.

Reklama
Reklama

Lokalizacja tego pomnika dzieli jednak środowiska żydowskie i naukowe. Przeciwko niej protestują m.in. członkowie Centrum Badań nad Zagładą Żydów. „Jak Polska długa i szeroka, nie brak miejsc na pomnik Sprawiedliwych, ale niech teren warszawskiego getta pozostanie nietykalną ostoją pamięci pomordowanych Żydów" – apelują w liście otwartym.

Przedstawiciele części środowisk żydowskich – m.in. Elżbieta Magenheim, Jan Śpiewak, Piotr Wiślicki i Piotr Kadlčik – podnoszą, że pomnik winien z jednej strony wyrazić wdzięczność uratowanych Żydów, z drugiej zaś wdzięczność Rzeczypospolitej dla tych, którzy swym szlachetnym czynem przeciwstawili się  Niemcom. Podkreślili, że miejsce hołdu i pamięci nie powinno zostać wzniesione na szczątkach tych, którzy ratunku nie doczekali.

– Pan Rolat nie jest związany z polskimi środowiskami żydowskimi, nie uzgadniał lokalizacji z nami. Jesteśmy traktowani przedmiotowo i to nas bulwersuje – dodaje Jan Śpiewak.

Samo muzeum też sceptycznie podchodzi do lokalizacji. – Już w tej chwili w naszym otoczeniu mamy ok. dziesięciu pomników i tablic związanych z cierpieniem Żydów. Uważamy, że warto znaleźć bardziej godną lokalizację dla nowego pomnika – mówi Piotr Kosobudzki, rzecznik placówki. Podkreśla, że zbyt wiele podobnych obiektów na małym terenie spowoduje walkę o uwagę przychodzących osób.

Emocje próbuje studzić Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce, sam uratowany z Zagłady. – Historia powinna  nas łączyć, a nie dzielić – uważa  Weiss.

I podkreśla, że „nie da się ukryć, że Sprawiedliwi Wśród Narodów byli w Polsce, Irena Sendlerowa jest polską bohaterką narodową, podobnie jak 8 tys. innych Polaków, którzy mają swoje drzewka w Yad Vashen".

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama