Polska Cyfrowa ma zwiększyć zasięg i dostęp do szybkiego internetu na terenie całego kraju, dzięki czemu, po pierwsze ma się poprawić jakość życia społeczeństwa, a po drugie powinien się zmniejszyć dystans pomiędzy Polską a krajami tzw. starej piętnastki w cyfrowym wyścigu.

Pierwszym krokiem ma być stworzenie odpowiedniej infrastruktury. Ma to odbyć się przez dokończenie budowy szerokopasmowej sieci światłowodów. Projekt dofinansowywany jest w poszczególnych regionach ze środków europejskich. Jednak nie wiadomo, czy wszędzie uda się stworzyć sieć na czas, np. na Mazowszu.

Z danych Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji wynika, że dziś Internet dociera do 70 proc. polskich domów. Regularnie korzysta z niego tylko 59 proc. Polaków. Połowa społeczeństwa przyznaje, że nie korzysta z internetu, bo nie ma takiej potrzeby. Zdaniem byłego ministra, to będzie się zmieniać w kolejnych miesiącach i latach wraz z rozwojem e-usług w administracji czy służbie zdrowia.

Do tego potrzebny jest również rozwój kompetencji. Zdaniem byłego ministra cyfryzacji i administracji szczególny nacisk należy położyć na edukację osób z grup 50+ oraz seniorów. W jego opinii nieprzekazanie im odpowiednich kompetencji może doprowadzić do ich wykluczenia społecznego.

Program Polska Cyfrowa w I połowie roku będzie konsultowany z Komisją Europejską. Jego realizacja powinna rozpocząć się w II połowie. Na realizację celów PO PC z unijnej kasy trafi nawet 8 mld złotych, ze środkami krajowymi będzie ok. 10 mld zł. Projekt prowadzą wspólnie Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.