Reklama

Niemiecka prasa: Euro staje się materiałem wybuchowym

Kryzys Grecji jest więcej niż „tylko” kryzysem zadłużenia, jest kryzysem zagrażającym przyszłości całej Unii Europejskiej, stwierdza w poniedziałkowych komentarzach niemiecka prasa.

Aktualizacja: 13.07.2015 07:59 Publikacja: 13.07.2015 07:47

Niemiecka prasa: Euro staje się materiałem wybuchowym

Foto: DW

„Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa:

„Paryż i Berlin często reprezentowały w europejskiej polityce różne punkty widzenia, jednak co do kierunku, w jakim ma podążać Europa, były w stanie porozumieć się właściwie zawsze. W tym jednak kryzysie, w którym chodzi o zasadnicze decyzje, sięgające daleko poza przypadek Grecji, jest coraz mniej miejsca na kompromisy (...) Niemiecka polityka europejska stała się w trakcie zaostrzania się greckiego kryzysu bardziej niemiecka, francuska bardziej francuska. Konflikt między północą i południem UE dotyka też relacje niemiecko-francuskie. Jest to jeszcze większy powód do niepokoju niż stan Grecji. Jeżeli dwa wiodące państwa europejskie nie dążyłyby w sprawie koniecznych reform w Unii Europejskiej do tego samego celu, jej przyszłość wyglądałaby ponuro".

Zdaniem „General-Anzeiger" (Bonn):

„Trzeba rozłożyć teraz ciężary i już widać, że nie będzie konsensusu na temat teraźniejszości i przyszłości kontynentu. To jest dramat tego kryzysu. Wystarczy jeden słaby partner i Europa dobiega kresu swoich możliwości. Europa musi znowu w większym stopniu postrzegać się jako wspólnota polityczna, w przeciwnym wypadku grozi jej rozpad. W pierwszym rzędzie potrzebne jest polityczne rozwiązanie, nawet, jeżeli jest bardzo drogie".

Jak stwierdza „Nordwest-Zeitung" (Oldenburg):

„Euro staje się materiałem wybuchowym. Zamiast współpracy i prosperity przeżywamy polityczny pożar. W Niemczech ludzie mają dosyć. Są zmęczeni zatapianiem w grecki chaos dalszych miliardów. Francja i Włochy, z niegdyś słabymi walutami, przysięgają natomiast, że będą „robiły wszystko", by zatrzymać Greków w eurolandzie. W tych dniach zapadnie decyzja, czy euro oznacza unię transferową, niezadowolenie i finansowo-polityczny hazard – czy też zdołamy się jeszcze zatrzymać nad przepaścią".

W komentarzu „Südwest Presse" (Ulm) czytamy:

„Mimo, że częściowo znowu odżywają w swojej koszmarnej formie nacjonalistyczne resentymenty, desperackie zmagania o znalezienie rozwiązania dla Grecji pokazują: Europa jest symbolem wspólnego domu i nie daje się odwieść od przekonania, że te 28 narodów trzyma razem nie tylko rozsądek ekonomiczny, ale też wola polityczna. Dowodzi tego także – nota bene w osobliwie dyletancki sposób upubliczniony – plan Wolfganga Schaeublego o pięcioletnim wykluczeniu Grecji z eurostrefy. Jest to ostatni środek w próbach ratowania wspólnoty – trzeba odwagi, by mówić o tym głośno".

Nad przyszłością Europy zastanawia się także „Berliner Zeitung":

„Byłoby pilną potrzebą, by politycy w Brukseli - a przede wszystkim w Berlinie – myśląc o przyszłości europejskiej wspólnoty, przypomnieli sobie, jakie wartości stanowiły pierwotnie o UE. Będzie to możliwe tylko wtedy, gdy państwa takie jak Grecja będą wspierane w nie tyle zdyscyplinowany, ile solidarny sposób. Gdy polityka wobec uchodźców będzie kierować się nie populizmem, lecz prawami człowieka a UE będzie się jeszcze bardziej demokratyzowała. Wobec obywateli nie może być stosowana tylko zasada: możesz wprawdzie wybierać, ale nie masz wyboru. Jeżeli Europa nie miałaby dłużej oznaczać, że demokracja, solidarność i sukces gospodarczy mogą być osiągnięte wspólnymi siłami, co więcej , że są niezbywalne, wtedy Europa straci swą siłę przyciągania".

Reklama
Reklama

 

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama