Aby to sprawdzić postanowiliśmy przypomnieć jak wyglądały sondaże przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, które odbyły się 13 października 2019 roku.
Wybory 2019: Jak wyglądał układ sił?
Przed tamtymi wyborami opozycja - po przegranej w wyborach do Parlamentu Europejskiego Koalicji Europejskiej - również nie sformowała jednej listy do Sejmu startując wspólnie jedynie w wyborach do Senatu. O miejsca w Sejmie, oprócz rządzącego PiS ubiegały się Koalicja Obywatelska, SLD (z jego list startowali też działacze Wiosny i Partii Razem) oraz PSL-Koalicja Polska (na listach którego znaleźli się politycy Kukiz'15). Po raz pierwszy w wyborach do Sejmu wystartowała wtedy również Konfederacja.
Czytaj więcej
Prawo i Sprawiedliwość ma największe poparcie, ale rosną notowania opozycji, która po wyborach 15 października byłaby w stanie stworzyć rząd - wyni...
Wybory zakończyły się następującymi wynikami - PiS zdobył 43,59 proc. głosów, co dało mu po raz drugi bezwzględną większość w Sejmie, KO zdobyła 27,4 proc. głosów, Lewica - 12,56 proc., PSL-KP - 8,55 proc., Konfederacja - 6,81.
Sondaże tuż przed wyborami w 2019: KO często niedoszacowana
A jak wyglądały sondaże publikowane w ostatnich dniach przed wyborami?
Przeprowadzony 8 października 2019 r. sondaż dla Onetu wskazywał, że PiS zdobędzie 44,3 proc. głosów (+0,71 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 22,7 proc. (-4,7 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica - 13,8 (+1,24 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 6,2 proc. (-2,35 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Konfederacja - 3,5 proc. (-3,31 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku).
Czytaj więcej
W przypadku wygranej Zjednoczonej Prawicy w niedzielnych wyborach, wymarzonym kandydatem na premiera dla sympatyków tej formacji jest Mateusz Moraw...
Uwagę zwraca spore niedoszacowanie Koalicji Obywatelskiej, a także znaczące niedoszacowanie Konfederacji - w tym ostatnim przypadku sondaż mieścił się jednak niemal w granicy błędu statystycznego, który w większości sondaży wynosi ok. 3-3,5 punktu proc. O tym ostatnim warto pamiętać bo w przypadku partii oscylujących w rejonie progu wyborczego branie poprawki na błąd statystyczny jest bardzo istotne. W nadchodzących wyborach pod tym kątem należy patrzeć na wyniki Trzeciej Drogi - każdy sondaż, który nie daje jej ponad 11 proc. jest tak naprawdę sygnałem alarmowym - bo np. 10 proc. poparcia może w rzeczywistości oznaczać równie dobrze 13 proc., jak i 7 proc. - czyli zejście poniżej progu wyborczego dla koalicyjnego komitetu wyborczego. W przypadku Konfederacji w sondażu sprzed czterech lat wynik 3,5 proc. mógłby na pierwszy rzut oka wskazywać, że nie ma ona szans na wejście do Sejmu, ale w rzeczywistości oznaczał jedynie, że Konfederacja mieści się gdzieś w przedziale 0,5-6,5 proc. poparcia. Jak pokazały wybory - była niedoszacowana.
Z kolei opublikowany dzień przed wyborami sondaż IBRiS dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej" dawał następujące wyniki: PiS - 42 proc. (-1,59 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 22,3 (-5,1 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica - 14 proc. (+1,44 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 5,9 proc. (-2,65 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Konfederacja - 4,7 proc. (-2,11 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku).
Czytaj więcej
Ostatnie sondaże wskazują, że nie jest wykluczony scenariusz, który przewiduje powtórzenie wyborów, ponieważ żadne ugrupowanie nie będzie w stanie...
Ponownie widzimy więc niedoszacowanie KO wykraczające poza margines błędu statystycznego i niewychwycenie, że Konfederacja znajdzie się ponad progiem. W przypadku wszystkich innych niż KO partii widać jednak różnice między poparciem sondażowym o wyborczym mieszczące się w granicach błędu.
Z kolei sondaż Kantar dla "Gazety Wyborczej", Gazety.pl i TOK FM przeprowadzony między 1 a 5 października dał następujące wyniki: PiS - 42 proc. (-1,59 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 29 proc. (+1,6 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica - 13 proc. (+0,44 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Konfederacja - 5 proc. (-1,81 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 4 proc. (-4,55 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku).
W tym z kolei sondażu zwraca uwagę wyraźne niedoszacowanie PSL-KP - w przypadku pozostałych ugrupowań sondaż był dość precyzyjny (wychwycił m.in. przekroczenie progu przez Konfederację).
Sondaż Kantar dla TVN, przeprowadzony kilka dni później, również dość dobrze wskazał wyniki wyborów - PiS miał w nim 40 proc. (-3,59 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 26 proc. (-1,4 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica - 12 proc. (-0,56 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Konfederacja 7 proc. (+0,19 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 7 proc. (-1,55 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku). To jedyny z analizowanych przez nas sondaży w którym tak mocno niedoszacowany był PiS.
W naszej "Rzeczpospolitej" tuż przed wyborami ukazał się sondaż IBRiS, który wskazywał, że PiS może liczyć na 41,7 proc. głosów (-1,89 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 22 proc. (-5,4 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica - 13,4 proc. (+0,84 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 6 proc. (-2,55 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku) oraz Konfederacja - 4,3 proc. (-2,51 punktu proc.). Tu, jak w sondażach dla Onetu oraz DGP i RMF zwraca uwagę silnie niedoszacowanie KO - pozostałe wyniki mieszczą się w marginesie błędu statystycznego.
Na koniec sondaż CBOS opublikowany w tygodniu przed wyborami, który niedoszacował KO na bezprecedensową skalę. PiS uzyskał w nim 46 proc. (+2,41 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), KO - 19 proc. (-8,4 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Lewica 9 proc. (-3,56 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), PSL-KP - 8 proc. (-0,55 proc. w stosunku do prawdziwego wyniku), Konfederacja - 6 proc. (-0,81 punktu proc. w stosunku do prawdziwego wyniku).
Czytaj więcej
W nowym sondażu partyjnym przeprowadzonym przez IBRiS na zlecenie "Wydarzeń" Polsatu 34,6 proc. ankietowanych wskazało poparcie dla Prawa i Sprawie...
Wybory: Sondaże wskazują układ sił, ale nie zdradzą nam wyniku
Wnioski? Po pierwsze: Sondaże niewątpliwie pokazują nam układ sił na scenie politycznej - żaden z prezentowanych sondaży nie pomylił się w przypadku pierwszej trójki w wyborach, ani co do rzędu poparcia dla tych partii (tak jak wskazywały sondaże PiS miał ponad 40 proc. poparcia, KO - ponad 20 proc., a Lewica - nieco ponad 10 proc.). Po drugie: patrząc na sondażowe wyniki trzeba uwzględniać margines błędu statystycznego - bo przy jego uwzględnieniu sondaże w większości przypadków się nie mylą, choć konkretny, wskazany przez nie wynik może w istotny sposób różnić się od rzeczywistego (Konfederacja, znajdująca się blisko progu wyborczego, przy marginesie błędu statystycznego wynoszącego 3 punkty proc. może w sondażach lądować poniżej progu mimo że jej rzeczywiste poparcie sytuuje ją ponad progiem). I po trzecie: zdarzają się jednak sytuacje (KO w wielu wskazanych wyżej sondażach), w których jakaś partia jest ponadprzeciętnie niedoszacowana.
Z perspektywy nachodzących wyborów, w których o większości parlamentarnej może decydować 1-2 punkty procentowe (np. te, które przesądzą o przejściu Trzeciej Drogi przez próg) oznacza to ni mniej, ni więcej, że - niczym Sokrates - wiemy że nic nie wiemy. Tak naprawdę każdy z publikowanych w ostatnich tygodniach sondaży - przy uwzględnieniu marginesu błędu - może oznaczać większość dla samego PiS-u, dla PiS-u z Konfederacją albo dla opozycji - w zależności od tego której partii w rzeczywistości trzeba będzie dodać 1-3 punktu proc., a której tyle samo odjąć.