Reklama

Donald Tusk w debacie w TVP może wygrać poczwórnie

W tych wyborach o sukcesie rozstrzygną promile. Scenariusz negatywny dla Tuska? Tylko totalna kompromitacja. A na to chyba jednak jego przeciwnicy liczyć nie mogą - pisze Bogusław Chrabota.
Donald Tusk

Donald Tusk

Foto: AFP

Bywały w historii Polski debaty, które zmieniały historię. Jeśli szukać przykładów to najlepszą ilustracją są trzy telewizyjne dyskusje.

Pierwsza to debata Lecha Wałęsy z Aleksandrem Kwaśniewskim z 1995 roku. Wałęsa walczy o drugą kadencję, Kwaśniewski liczy na falę lewicowej kontrrewolucji, która zaczęła się z powrotem lewicy do władzy w 1993 roku. Wałęsa wciąż jest trybunem, wygrywa w sondażach, ale debata go obnaża. W dużej części rozmowy jest agresywny, źle to wygląda na tle młodego i po swojemu uroczego Kwaśniewskiego. Na koniec urzędujący prezydent mówi na wizji na odczepkę, że zamiast ręki może podać Kwaśniewskiemu nogę. „Cham”, kwituje elektorat. Wałęsa przegrywa debatę i wybory.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama