Radomir Wit: Politycy PiS szkoleni z tego, jak nie odpowiadać na pytania

Deprecjacja naszej pracy to systematycznie realizowany plan, który powstał w głowach PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego - mówił Radomir Wit, dziennikarz i reporter TVN24, w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem, w kontekście relacji między obozem władzy i dziennikarzami.

Publikacja: 05.10.2023 12:10

Wit został zapytany o kulisy pracy sejmowego reportera.

Radomir Wit: Zadawanie pytań politykom i polityczkom w Sejmie jest potrzebne

- Zawód korespondenta sejmowego ma w sobie element nieprzewidywalności. To sprawia, że praca nie jest poddana rutynizacji. Bardzo często zdarza się, że przychodzisz do pracy i cały twój plan dnia zostaje wywrócony do góry nogami, bo dzieje się coś czego nikt nie przewidział. Jestem głęboko przekonany o tym, że zadawanie pytań politykom i polityczkom w Sejmie jest potrzebne - mimo tego, że często nas obrażają i ignorują – bo wzbudza w nich presję, która zmusza do tłumaczenia się z decyzji, które podejmują - podkreślił reporter.

W przypadku trzeciej kadencji PiS-u, pacyfikacja wolnych i niezależnych mediów będzie jednym z ich priorytetowych planów

Radomir Wit, dziennikarz i reporter TVN24

Zdaniem dziennikarza, "Mamy do czynienia z rosnącą agresją polityków PiS-u w stosunku do dziennikarzy".

Radomir Wit komentuje swoje starcie z Rafałem Bochenkiem

- Politycy obozu władzy są szkoleni z tego, jak nie odpowiadać na pytania i ignorować dziennikarzy. Deprecjacja naszej pracy to systematycznie realizowany plan, który powstał w głowach PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego. Celem jest stworzenie poczucia, że dziennikarze nie są po to, żeby zadawać niewygodne pytania politykom i patrzyć władzy na ręce. Widzimy to po tym jak politycy PiS-u traktują dziennikarzy, to skrzętnie opracowana strategia oparta na szkoleniach - podkreślił publicysta.

Czytaj więcej

PiS ogłasza, że nie pójdzie na debaty do TVN-u. Specjalny komunikat rzecznika

Wit odniósł się także do ostatniej sytuacji w Sejmie, gdzie starł się z rzecznikiem PiS-u Rafałem Bochenkiem, którego zapytał o majątek premiera Mateusza Morawieckiego. Bochenek nie odpowiedział na zadane pytanie i zaczął nagrywać go za pomocą wyciągniętego telefonu.

- Dla mnie absurdem jest, że gdy pytamy rzecznika PiS-u, który jest odpowiedzialny za kontakt z mediami, to on, zamiast odpowiedzieć, zaczyna nagrywać mnie i redaktorkę Justynę Dobrosz-Oracz z Gazety Wyborczej i obrażać nas insynuując nam jakieś rzeczy. Niestety widać też było, że dobrze się bawi obrażając nas. Zmiana w podejściu jest bardzo widoczna i cel jest jeden, tzn. pozbyć się wolnych i niezależnych mediów. Władza próbowała już przejąć TVN i TVN24. Chciano również wyrzucić dziennikarzy z Sejmu i cały czas spółki skarbu państwa próbują nas szantażować. To konsekwentny plany PiS-u, który cały czas jest w ich politycznej agendzie. W przypadku trzeciej kadencji PiS-u, pacyfikacja wolnych i niezależnych mediów będzie jednym z ich priorytetowych planów - uważa dziennikarz.

Wit został zapytany o kulisy pracy sejmowego reportera.

Radomir Wit: Zadawanie pytań politykom i polityczkom w Sejmie jest potrzebne

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu
Wybory
Łukasz Mejza dostał się do Sejmu. Za jego sukcesem miała stać siatka fikcyjnych kont w internecie