Wywiad nazwany politycznym - na dwa tygodnie przed kluczowymi dla Polski wyborami – jest ilustrowany jej portretem oraz zdjęciami Donalda Tuska na Marszu Miliona Serc oraz Mateusza Morawieckiej na konwencji PiS w Spodku.
Olga Tokarczuk: Dziennikarze rządowi mnie piętnują, trolle hejtuja
- Polska opozycja dążąca do obalenia prawicowo-populistycznego rządu musi zacząć jasno wyrażać swoje zaangażowanie w sprawy postępowe - powiedziała brytyjskiemu dziennikowi Olga Tokarczuk.
- My, obywatele, będziemy musieli mieć pewność, że nowy rząd będzie pokładał wiarę w demokrację, europejskość i wolność gwarantowaną przez prawo – dodała.
Czytaj więcej
Ponad 230 tysięcy uczestników na żywo oraz w sieci miał zakończony w niedzielę koncertem Katarzyny Nosowskiej Festiwal Góry Literatury Fundacji Olg...
- Potrzebujemy zapewnień, że taki rząd będzie nas słuchał i odpowiadał na nasze potrzeby, a nie, jak obecny, podporządkowywał większość obywateli anachronicznym „tradycyjnym wartościom”, wyznawanym jedynie przez 30 proc. mniejszości – stwierdziła też
Tokarczuk jest przedstawiona przez dziennik jako zagorzała zwolenniczka praw kobiet i uczestniczka marszów przeciwko restrykcyjnemu polskiemu prawu aborcyjnemu, która od dawna jest krytykowana przez nacjonalistów i konserwatystów za jej rzekomo „antypolskie” poglądy.
Trzeba położyć kres dalszej degradacji, która prowadzi Polskę w stronę autorytaryzmu; to teraz najważniejsze
- Jeśli odniosę się publicznie do czegokolwiek, co ma związek z obecną polską polityką społeczną lub ekologiczną, dziennikarze uzależnieni od obecnego rządu natychmiast zareagują napiętnowaniem moich słów, a trolle zaczną mnie hejtować – powiedziała.
Olga Tokarczuk nie popiera żadnej partii
Zapytana w wywiadzie przeprowadzonym drogą mailową i przetłumaczonym przez jej wieloletnią tłumaczkę Antonię Lloyd-Jones, czy rekomendowałaby głosowanie na Platformę Obywatelską Tuska, Tokarczuk odmówiła poparcia jednej partii.
Nie ma jednak wątpliwości, że "jeśli w Polsce zmieni się rząd, to mam nadzieję – niezależnie od tego, jaka koalicja wyłoni się po głosowaniu – że przede wszystkim położy kres antypostępowym, antyobywatelskim działaniom, z którymi mamy do czynienia w ostatnich latach, i które nasilają się z miesiąca na miesiąc”.
Olga Tokarczuk o Polsce: Degradacja i autorytaryzm
- Trzeba położyć kres dalszej degradacji, która prowadzi Polskę w stronę autorytaryzmu; to teraz najważniejsze - mówiła też w rozmowie z "The Guardian" Tokarczuk.
Tokarczuk stwierdziła, że nie jest zaskoczona utratą poparcia PiS, nawet gdy polska gospodarka dogoniła zachód, wyprzedzając tego lata Hiszpanię w unijnym indeksie zamożności gospodarstw domowych.
Czytaj więcej
Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne - wynika z prognozy przygotowanej dla Onetu przez analityka, Daniela Persa, autora profilu Pers E...
- W Polsce mamy jedną z najwyższych od dłuższego czasu w Unii Europejskiej stopę inflacji, ponadprzeciętny dług publiczny, a jednocześnie niewykorzystanie pieniędzy przekazanych przez UE na krajowy plan naprawczy – wyliczała.
- Wielu Polaków zadaje sobie zapewne to samo pytanie co ja: gdzie jest ten wzrost? Jeśli poparcie dla PiS spada, to dlatego, że widzimy, że Polska marnuje swoje zasoby, źle zarządza gospodarkę i niszczy różnorodność - dodała.
Nieliberalny zwrot w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, zwłaszcza na Węgrzech i w Polsce, często wyjaśnia się jako bunt przeciwko kosmopolitycznym i wielokulturowym wartościom wyznawanym przez Zachód. Ale Tokarczuk powiedziała, że dostrzega także w swoim kraju przeciwny nurt – tęsknotę za różnorodnością kulturową w regionie, który został zniszczony przez lata rządów nazistowskich i ery sowieckiej.
- Jednorodność nie jest w tej części Europy naturalna, wiele osób ma poczucie, że czegoś brakuje – oceniła pisarka.
Olga Tokarczuk w obronie Agnieszki Holland
Kiedy dawne państwa bloku sowieckiego próbowały wykuć tożsamość narodową na gruzach imperium, sąsiednie kraje, Polska i Ukraina, często zaciekle, czasem gwałtownie, kłóciły się. Tokarczuk stwierdziła jednak, że nie jest zaskoczona solidarnością, jaką jej rodacy okazywali od początku rosyjskiej inwazji w lutym ubiegłego roku.
- W obliczu niesprawiedliwości wobec innych Polacy potrafią zachować się bardzo szlachetnie – powiedziała. - Niech to trwa jak najdłużej. Oby nie ulegali próbom manipulacji ze strony nacjonalistów - dodała.
Czytaj więcej
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński ma sprostować swój wpis, w którym stwierdził, że "Nauczycielka-polityk PO chciała wysłać uczniów n...
Przytoczyła przykłady zwyczajnych ludzi pomagających uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej jako kolejny przejaw współczucia, które wymyka się współczesnym stereotypom jej kraju.
Poparła też film polskiej reżyserki Agnieszki Holland o polsko-białoruskim impasie migracyjnym „Zielona granica”, twierdząc, że ataki na film ze strony polskich urzędników wywołały w niej „przerażenie i wstręt”.
- W kontekście najważniejszych problemów wymagających szybkich rozwiązań, z którymi boryka się świat i Polska, szokujące jest, że politycy znajdują czas na złośliwe i złośliwe komentarze na temat filmów, których nawet nie widzieli – mówiła.
- Jest oczywiste, że rola tych komentarzy polega jedynie na utrwaleniu podziałów w społeczeństwie i radykalizacji nastrojów społecznych w okresie poprzedzającym wybory – dodała. - Tylko rząd nie stroniący od przemocy jest w stanie w tak bezwzględny sposób potraktować artystę - podsumowała.