Leszek Miller nie będzie głosował na Lewicę. "Chcę, żeby PiS przegrał wybory"

Były premier Leszek Miller, w przeszłości szef SLD, ujawnił, na jaką partię odda głos w wyborach parlamentarnych 15 października. Ubolewał, że ugrupowania przedstawiają w kampanii obietnice kosztujące miliardy, ale nie mówią, skąd wezmą środki na realizację swoich pomysłów.

Publikacja: 11.09.2023 10:12

Leszek Miller

Leszek Miller

Foto: TV.RP.PL

Leszek Miller, europoseł wybrany z list współtworzonej przez Platformę Obywatelską Koalicji Europejskiej, był w Radiu Zet pytany o weekendowy pojedynek na partyjne konwencje. Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało swoją konwencję w Końskich (woj. świętokrzyskie), Koalicja Obywatelska - w Tarnowie (woj. małopolskie).

Zdaniem byłego premiera, wygrała Platforma. - Dlatego, że ostatecznie rozprawiła się z zarzutem, który często był prezentowany ze strony PiS-u, że nie ma programu - powiedział Miller.

Czytaj więcej

Sondaż: Opozycja ma większość pierwszy raz od miesięcy

Na konwencji KO przedstawiono "100 konkretów na 100 dni", czyli najważniejsze postulaty programowe ugrupowania współtworzonego przez partię, na czele której stoi Donald Tusk. - Te 100 punktów może tworzyć pewien natłok propozycji programowych, ale nikt już dzisiaj nie powie, że Platforma jest bezprogramowa - ocenił europoseł.

Konwencja KO. Miller: Platforma Obywatelska zdążyła

Czy Koalicja Obywatelska nie za późno pokazała program? - Nie, dlatego że mamy jeszcze miesiąc do wyborów - powiedział Leszek Miller dodając, że "ten miesiąc będzie decydujący". - Tak, że Platforma zdążyła - podkreślił.

Były premier był pytany, czy "100 konkretów" jednego dnia to nie przesada i czy nie lepszą taktykę stosuje PiS, prezentując każdego dnia kolejne obietnice. - Chodziło o to, żeby rozprawić się z zarzutem o bezprogramowość i myślę, że dlatego zastosowano ten manewr, który okazał się skuteczny - odparł.

Czytaj więcej

Afera wizowa. Interwencja Konfederacji w kolejnym resorcie. Bosak nie chce "uników"

Leszek Miller został także zapytany, czy zaprezentowany przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego postulat wprowadzenia emerytur stażowych (38 lat dla kobiet, 43 lata dla mężczyzn) może dać PiS-owi wyborcze zwycięstwo.

- Pytanie, czy PiS może przyciągnąć dodatkowy elektorat oprócz tego, który już ma - odpowiedział europoseł oceniając, że Prawo i Sprawiedliwość nie musi już zabiegać o swój obecny elektorat.

Obietnice partii w kampanii. Skąd pieniądze na realizację postulatów?

W rozmowie z Radiem Zet były premier wyraził ubolewanie, że w czasie obecnej kampanii wyborczej poszczególne partie "rzucają obietnice", których realizacja wiąże się z wielomiliardowymi wydatkami, a nie mówią, jakie będą źródła finansowania tych obietnic. Leszek Miller dodał, że to zarzut wobec wszystkich partii, także wobec Platformy Obywatelskiej i jej obietnic z konwencji w Tarnowie.

- Pamiętam, że kiedy ja przedstawiałem tego rodzaju propozycje, to ja na jednej kartce miałem wydatki, a na drugiej kartce - źródła finansowania - oświadczył. Leszek Miller powiedział, że od czasu, gdy był premierem, polityka się zmieniła, "ale niestety nie zmieniła się na lepsze".

- Bo dzisiaj praktycznie już nikt się nie liczy z kwestiami dochodu, dlatego że budżet państwa został przez rządzących doprowadzony do swego rodzaju atrapy. Skoro miliardy złotych są wydatkowane poza budżetem, to budżet nic nie znaczy - mówił w Radiu Zet Leszek Miller przyznając, że "obiecać można wszystko" i że postępuje tak dziś i rząd, i opozycja.

Czytaj więcej

Program Lewicy może kosztować setki miliardów. Czarzasty: To nie rozdawnictwo

Na kogo zagłosuje Leszek Miller?

Leszek Miller odniósł się także do nadchodzących wyborów parlamentarnych. Głosowanie do Sejmu i Senatu odbędzie się 15 października. Komentując sondaże wyborcze były premier zaznaczył, że Koalicja Obywatelska ani razu nie znalazła się na szczycie. - Ale myślę, że coraz bardziej do świadomości wyborców, zwłaszcza tych niezdecydowanych, będzie docierać myśl, że trzeba oddać głos na tych, którzy mają szansę wygrać - przynajmniej ja to zrobię. Ja zagłosuję na Koalicję Obywatelską, (...) bo chcę, żeby PiS przegrał wybory - powiedział.

Miller ocenił, że KO to jedyne ugrupowanie, które może wygrać z PiS-em. Według niego, jeśli obecna opozycja przegra wybory parlamentarne 15 października "będą winni ci, którzy nie chcieli jednej listy".

Leszek Miller, europoseł wybrany z list współtworzonej przez Platformę Obywatelską Koalicji Europejskiej, był w Radiu Zet pytany o weekendowy pojedynek na partyjne konwencje. Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało swoją konwencję w Końskich (woj. świętokrzyskie), Koalicja Obywatelska - w Tarnowie (woj. małopolskie).

Zdaniem byłego premiera, wygrała Platforma. - Dlatego, że ostatecznie rozprawiła się z zarzutem, który często był prezentowany ze strony PiS-u, że nie ma programu - powiedział Miller.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Oficjalnie: Jacek Sutryk musi walczyć w II turze
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS w siedzibie partii świętuje sukces. Na scenie pojawił się Jacek Kurski
Wybory
Wybory samorządowe 2024: PiS wygrywa w kraju, ale traci władzę w województwach
Wybory
Wybory samorządowe 2024. Jarosław Kaczyński: Nasze zwycięstwo to zachęta do pracy, a chcieli nas już chować
Wybory
Wybory samorządowe 2024: Frekwencja do godziny 17 niższa niż pięć lat temu