Na ile może się
zmienić nasza sytuacja bezpieczeństwa po prawdopodobnym zwycięstwie w wyborach
prezydenckich w Stanach Zjednoczonych Donalda Trumpa?
Myślę, że niewiele. Trzeba pamiętać, że z perspektywy amerykańskiej
jesteśmy państwem NATO, które stanowi wzorzec dla innych, jak powinno się
budować własne zdolności obronne, aby stać się efektywną składową sojuszniczego
systemu obronnego. Nasze położenie geopolityczne i potencjał czynią nas również
punktem krytycznym dla wszystkich procesów bezpieczeństwa zachodzących w
Europie Środkowej i Wschodniej. To daje nam wielkie szanse na strategiczne i
długofalowe partnerstwo. Nie bez
znaczenia jest fakt bardzo głębokiej integracji technicznej i taktycznej
naszych systemów uzbrojenia. Skala zakupów w Stanach Zjednoczonych jest bardzo
duża. Obecność amerykańska – to codziennie ponad 10 tysięcy żołnierzy i kilka kluczowych
instalacji amerykańskich rozmieszczonych w Polsce.