Informacje o przydziałach mobilizacyjnych trafiają do rezerwistów, którzy takich przydziałów dotychczas nie mieli, w niektórych przypadkach są one też zmieniane. Adresat dowiaduje się gdzie ma się zgłosić w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wybuchu wojny. Na znamy skali tych działań.

Powiadomienia przekazują listonosze, a osoby które je otrzymują proszeni są o telefoniczny kontakt z WKU – z powodu pandemii – ustaliliśmy. – Przy okazji takiej rozmowy musiałem podać swoje aktualne dane kontaktowe, a nawet rozmiary potrzebne do włożenia dopasowanego munduru – mówi nam jeden z rezerwistów.

Zapytaliśmy o te działania Zespół Prasowy Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dopytaliśmy też czy jest to związane z podniesieniem gotowości Sił Zbrojnych w związku z sytuacją za wschodnią granicą?

Czytaj więcej

Morawiecki leci do Kijowa. We wtorek spotka się z prezydentem i premierem Ukrainy

„Nadawanie przydziałów mobilizacyjnych żołnierzom rezerwy nie jest związane z aktualną sytuacją na wschodzie Europy. Jest to rutynowa działalność Sił Zbrojnych RP, realizowana planowo, w celu zapewnienia mobilizacyjnego uzupełnienia stanu osobowego jednostek wojskowych" – uspokaja Zespół Prasowy SG WP (nikt nie podpisał pod odpowiedzią dla „Rzeczpospolitej"). „Należy podkreślić, że jest to stały element przygotowywania SZ RP do realizacji zadań określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawie z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej" – dodano.

Zapytaliśmy też czy wojsko zakłada teraz wezwać rezerwistów do jednostek wojskowych na ćwiczenia? „Z uwagi na aktualną sytuację epidemiologiczną w I kwartale 2022 roku wstrzymano realizację szkolenia rezerw osobowych, w ramach obowiązkowych ćwiczeń wojskowych. Szkolenie rezerwistów realizowane jest wyłącznie w trybie ochotniczym. Nie planuje się wzywania żołnierzy rezerwy na obowiązkowe ćwiczenia wojskowe" – odpowiedział nam Sztab Generalny WP.

Z informacji, które podały już niektóre media Wojskowe Komendy Uzupełnień wszczynają postępowania administracyjne wobec osób, które mają w dyspozycji pojazdy np. typu SUV. Otrzymują oni zawiadomienia o wszczęciu postępowania przez WKU w sprawie przeznaczenia samochodu osobowego „w ramach świadczeń rzeczowych, planowanych do wykonania w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny". Media podają, że takie pisma trafiają do osób mieszkających na wschodzie kraju. Pojazdy oczywiście mają być oddane na użytek wojsk zlokalizowanych w tym regionie w przypadku ogłoszenia mobilizacji lub wojny.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski: Jesteśmy tylko obserwatorem tego, co się obok nas dzieje

Zapytaliśmy resort obrony czy w przypadku wybuchu wojny na Ukrainie zostanie przywrócony pobór. „Obecnie w MON nie są prowadzone prace dotyczące przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej w ramach powszechnego obowiązku obrony" – usłyszeliśmy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej" w przypadku agresji Rosji na Ukrainie polskie władze na razie nie biorą pod uwagę wysłania wojska do tego kraju. Przypomnijmy jednak, że od wielu lat polska armia współpracuje z Ukraińcami, na wschodzie odbywały się wspólne ćwiczenia wojskowe, byli obecni żołnierze wojsk specjalnych, współpraca odbywa się także w ramach litewsko - polsko – ukraińskiej brygady, która ma siedzibę w Lublinie.