OFE było złym doświadczeniem, które może poderwać zaufanie dotyczące kwestii rozwiązań narzucanych przez państwo, co do przyszłej emerytury.
- OFE powstały prawie 20 lat temu jako eksperyment. Teraz można powiedzieć, że grzechem pierworodnym był niejasny status środków. Wszyscy byli przekonani, że to prywatne oszczędności. W 2015 r. okazało się, że nie. Część osób czuje się oszukana, że w 2013 r. połowa środków została przeniesiona do ZUSu - tłumaczył Borys.
Podkreślił, że warto podjąć uczciwą decyzję w sprawie przyszłości OFE, żeby wszyscy wiedzieli jak system emerytalny ma docelowo wyglądać.
- Pomysł, aby środki z OFE przekazać na IKE jest uczciwy, możliwy prawnie i bezpieczny. Nie można podejmować decyzji, które spowodują wyprzedaż akcji na giełdzie – mówił gość.
Za kilka miesięcy ruszają Pracownicze Plany Kapitałowe.
- Od stycznia prowadzimy dużą kampanię społeczną. W 16 regionach w Polsce trwają spotkania z pracodawcami i pracownikami. PPK nie mają problemu, który miały OFE. Tu jest pewność, że są to środki prywatne - stwierdził Borys.
Przyznał, że wiedza na temat PPK się upowszechnia. Z miesiąca na miesiąc coraz więcej osób poznaje zasady programu i widzi korzyści.
- Liczę, że udział pracowników w PPK wyniesie ponad 50 proc. - prognozował.
Ludzie obawiają się, że będą zarabiać mniej.
- Będą zarabiać więcej. Oszczędzanie polega na tym, że od razu nie wydaje się pieniędzy. Z PPK nasza pensja się nie zmienia, ale 2-4 proc. z niej możemy odkładać na koncie, tak jakbyśmy w banku dali pieniądze na depozyt terminowy - wyjaśnił Borys.
- Dodatkowo pracodawca dokłada się do tych oszczędności. Jest też dopłata ze strony państwa. W efekcie środków będziemy mieli więcej – dodał.
Gość zaznaczył, że PFR stara się przekonywać pracodawców, aby podeszli do tego możliwie pozytywnie.
- Tego typu programy upowszechniły się w wielu krajach. Na początku nie budzą entuzjazmu, ale po wielu latach są doceniane przez pracodawców – mówił.
Fundusze, które będą obracały środkami z PPK będą inwestowały w obligacje skarbowe, korporacyjne, na rynku akcji w Polsce i za granicą.
- Z dywersyfikacji bierze się wyższe bezpieczeństwo. Poza tym fundusze będą dopasowane do wieku uczestnika. Jak jesteśmy młodsi, mamy większą tolerancję na ryzyko i więcej czasu do emerytury, to polityka funduszu jest bardziej odważna. Jak zbliżamy się do emerytury staje się konserwatywna. Jest to bardziej efektywny sposób długoterminowego oszczędzania niż na bankowym depozycie - ocenił Borys.