OC posiadaczy pojazdów mechanicznych to najpopularniejsze ubezpieczenie w naszym kraju. Z najświeższego raportu na jego temat, przygotowanego przez multiagencję ubezpieczeniową Punkta, wynika, że ceny na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych są jeszcze stabilnie niskie. Już niedługo może się to jednak drastycznie zmienić. Zdaniem ekspertów Punkty rosnąca inflacja, coraz droższe części zamienne, zerwane łańcuchy dostaw, wreszcie wgląd ubezpieczycieli w historię wykroczeń kierowców przekładają się na spodziewany wzrost cen polis OC.

Raport pokazuje, że na razie, w trzecim kwartale 2022 r., ceny polis OC jeszcze spadały. – Mimo deklarowanych pod koniec ubiegłego roku odważnych zmian taryfowych, towarzystwa ubezpieczeniowe odsuwają „konieczne” podwyżki na rzecz utrzymania udziałów w rynku. Wojna cenowa trwa zatem nadal – ocenia Michał Daniluk, prezes zarządu multiagencji Punkta.

Czytaj więcej

OC wciąż tanieje pomimo kryzysu gospodarczego. Tak tanio było w 2016 r.

Spadki jednak hamują. Koszt rocznej składki OC w lipcu, sierpniu i wrześniu był ledwie o 5 złotych niższy w stosunku do średniej z drugiego kwartału 2022 r. Co więcej, w ostatnich trzech miesiącach koszt obowiązkowego ubezpieczenia wzrósł aż w 64 polskich miastach. Zaczynają drożeć składki w miastach wojewódzkich – już w 10 z 16 z nich było drożej niż w poprzednim kwartale. Za obowiązkowe OC niezmiennie najwięcej płacą mieszkańcy Pomorza. Najmocniej ich ceny wzrosły jednak w Gorzowie Wielkopolskim – o 7,3 proc.

Ale to jeszcze nic. Znacznie silniej podwyżki odczuwali przedsiębiorcy. Z danych Punkty wynika, że przeciętna składka za ubezpieczenie komunikacyjne OC osób, które prowadzą działalność gospodarczą, wzrosła w stosunku do drugiego kwartału 2022 r. aż o 50 proc.

Co ciekawe, spore znaczenie dla wysokości opłat za OC ma marka posiadanego auta. Najwięcej płacą właściciele aut spod znaku Alfa Romeo, choć w trzecim kwartale 2022 r. to Dacia była najbardziej szkodową marką w Polsce. Najmniej płacą z kolei kierowcy Suzuki.

Jeśli chodzi o rodzaj napędu, to niezmiennie najtańsze są auta elektryczne, choć tylko w ich przypadku średnia cena ubezpieczenia rośnie systematycznie od pięciu kwartałów z rzędu. Najwięcej za ubezpieczenie OC płacą za to właściciele aut hybrydowych.

Czytaj więcej

Ceny OC ruszyły w górę. To dopiero początek mocnych podwyżek

Wcześniej inna porównywarka ubezpieczeń, Ubea.pl, podała, że w sierpniu średnia internetowa cena takiej polisy, oferowana przez różnych ubezpieczycieli, była najwyższa od jesieni 2020 r. W ciągu miesiąca wzrosła o 2 proc., w porównaniu z sierpniem 2021 r. była zaś o 4 proc. wyższa.

Ubezpieczyciele twierdzą, że na znaczący wzrost składek za polisy OC przełożą się rekomendacje w zakresie likwidacji szkód komunikacyjnych wydane przez Komisję Nadzoru Finansowego. W zamyśle KNF rekomendacje mają urealnić koszty napraw uszkodzonych pojazdów, co ma ograniczać ryzyko utraty rentowności ubezpieczycieli.

– Rekomendacje w zakresie likwidacji szkód pozbawiły nas kontroli nad kosztami, czyli tego, czego oczekują od nas ubezpieczeni. Benefity przeszły na drugą stronę – mówi jednak Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Ta druga strona to warsztaty samochodowe i firmy holownicze. Zdaniem ubezpieczycieli po tym, jak w listopadzie rekomendacje wejdą w życie, będą one mogły zawyżać koszty napraw uszkodzonych aut. I ani ubezpieczyciele, ani KNF nie będą mogli tego kontrolować ani temu zapobiec. – Zapłacą za to ubezpieczeni, bo ceny polis OC wzrosną – uważa szef PIU.