Na walkę o odszkodowania zdecydowali się mieszkańcy Sandomierza (Świętokrzyskie) oraz Tarnobrzega i Gorzyc (Podkarpackie), poszkodowani podczas powodzi w maju i czerwcu 2010 r.
Pozwali reprezentujących Skarb Państwa: wojewodę świętokrzyskiego, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie, Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach oraz powiat sandomierski i gminę Sandomierz.
– Rząd pomagał powodzianom, ale wielu z nas z powodu długich lat zaniedbań dotyczących np. utrzymania wałów przeciwpowodziowych straciło firmy i domy – mówi Zbigniew Rusak, przedsiębiorca i radny z Sandomierza, jeden z inicjatorów pozwu. – Ubezpieczenia i wsparcie rządowe nie pokryły tego, co zabrała woda.
Rusak swoje straty ocenia na ponad 1,4 mln zł.
Poszkodowani skarżą się nie tylko np. na brak melioracji rzek, ale i źle zorganizowaną akcję ratunkową. – Jeśli sąd się zgodzi, wiele osób dołączy do pozwu – twierdzi Rusak. Taką chęć deklarowało w ubiegłym roku ok. 200 osób z samego Sandomierza.
– Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie odpowiada za utrzymanie obiektów hydrotechnicznych w rejonie górnej Wisły, ale nie mamy sobie nic do zarzucenia – mówi dyrektor zarządu Jerzy Grela. – Za zaniedbania trzeba by winić kolejne ekipy rządowe, bo przez wiele lat nie dostawaliśmy wystarczających pieniędzy na utrzymanie infrastruktury.
Czytaj też:
Powodzianie mogą skarżyć grupowo
Zobacz więcej:
» Prawo dla Ciebie » Ubezpieczenia i odszkodowania » Odszkodowania za katastrofy i klęski żywiołowe
» Prawo dla Ciebie » Wymiar sprawiedliwości » Postępowanie w sądzie » Pozwy zbiorowe