Wznowienie ruchu lotniczego między Rosją i Stanami Zjednoczonymi powinno stać się następstwem zniesienia amerykańskich sankcji wobec Aerofłotu – uważa Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ. Urzędnik przyznał, że Moskwa zaproponowała to Waszyngtonowi „ponad miesiąc temu”, ale jak dotąd nie dostała od Amerykanów żadnej odpowiedzi.
Kreml złożył propozycję w sprawie Aerofłotu
„To (wznowienie bezpośredniego ruchu lotniczego między Rosją a USA – red.) powinno być następstwem zdjęcia sankcji z Aerofłotu. Złożyliśmy tę propozycję jeszcze przed wspomnianym spotkaniem w Rijadzie ponad miesiąc temu. Amerykanie ją przyjęli, ale jak dotąd nie widzimy żadnego działania będącego odpowiedzią” – powiedział urzędnik cytowany przez gazetę RBK.
Czytaj więcej
Wystarczy być drugorzędnym partnerem handlowym USA i zmagać się z sankcjami, by nie zostać objętym cłami Donalda Trumpa. Tak Biały Dom tłumaczy bra...
Ławrow dodał, że na spotkaniu w Stambule 10 kwietnia delegacja rosyjska przypomniała delegacji amerykańskiej o tej propozycji. Amerykanie jednak nie podjęli tematu.
Po poprzednich rozmowach w Stambule, 27 lutego, Moskwa zaproponowała Waszyngtonowi wznowienie bezpośrednich lotów. USA i Unia Europejska zamknęły swoją przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów po napaści Putina na Ukrainę. Moskwa odpowiedziała 36 państwom, żądając, aby ich samoloty uzyskały specjalne zezwolenia na loty od Rosawiacji lub Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Aerofłot lata po Rosji
24 lutego 2022 r. Waszyngton nałożył sankcje na eksport towarów lotniczych do Rosji. W szczególności, w przypadku samolotów dostarczanych za granicę, w których ponad 25 proc. części stanowiły części amerykańskie, wymagane było uzyskanie specjalnej licencji. Kilka dni później Aerofłotowi odebrano amerykańskie przywileje eksportowe i zakazano mu tankowania, serwisowania i naprawiania samolotów używanych przez firmę, a także sprzedaży części zamiennych.
Czytaj więcej
Sankcje na serwis i części do produkowanych w Rosji samolotów obnażyły całkowitą zależność sektora lotniczego od importu. Liczba wypadków jedynych...
Wszystko to doprowadziło do zapaści rosyjskiego sektora lotniczego, który przed agresją na Ukrainę był w ponad 80 proc. zależny od importu, głównie z krajów, które później wprowadziły sankcje. Sam Aerofłot pozostaje na garnuszku rosyjskich podatników. Po nałożeniu sankcji firma otrzymała ogromne dotacje budżetowe. Oficjalnie specjalny program wsparł 19 rosyjskich linii, ale 80 proc. pieniędzy trafiło do Aerofłotu.
Czytaj więcej
Dzięki potężnej kroplówce z Kremla, Aerofłot ma osiągnąć w tym roku wzrost przewozów, mimo że sankcje wykluczyły go z bardzo wielu zagranicznych ki...
Aerofłot jest największym przewoźnikiem Rosji pod względem floty, ruchu pasażerskiego i przychodów. Według własnych danych w 2024 roku linie grupy (także objęte sankcjami – Rossija obsługująca rosyjski reżim i tanie linie Pabieda) przewiozły 55,3 mln pasażerów (prawie połowę ruchu pasażerskiego wszystkich rosyjskich linii lotniczych), co stanowi wzrost o 16,8 proc. w porównaniu z rokiem 2023. Łącznie w ubiegłym roku rosyjscy operatorzy zwiększyli przewozy o 5,9 proc., do 111,7 mln osób, podała Rosawiacja. Większość tego ruchu stanowiły loty krajowe.