Nowe drogi w Polsce. W 2024 roku powstanie ich zaledwie 175 km

Do oddania zaplanowano m.in. dziesięć odcinków dróg ekspresowych oraz dwa fragmenty autostrady A2. Udało się wznowić prace na Pomorzu Zachodnim.

Publikacja: 22.03.2024 04:30

Wyzwaniem dla polskich wykonawców będzie rosnąca konkurencja firm budowlanych spoza Europy

Wyzwaniem dla polskich wykonawców będzie rosnąca konkurencja firm budowlanych spoza Europy

Foto: AdobeStock

Kryzys na budowach odcinków dróg ekspresowych S3 Dargobądz–Troszyn oraz S6 obwodnicy Koszalina wydaje się zażegnany. Co prawda, wiążące ustalenia dotyczące dalszych losów strategicznych dla Zachodniego Pomorza kontraktów drogowych (są łącznie warte ponad 1,1 mld zł) zostaną podjęte dopiero 8 kwietnia, ale perspektywa kompletnego zatrzymania inwestycji, przynajmniej na razie, stała się mało realna. – Konsorcja, których liderem jest Polbud, wznowią jeszcze dziś prace – poinformowała w czwartek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Przez najbliższe dwa i pół tygodnia roboty na obydwu odcinkach mają być prowadzone zgodnie z planem.

Czytaj więcej

Wznowiono budowy dróg. Wiemy, w których regionach inwestycje będą największe

Nowe drogi w Polsce. Skromny 2024 rok

To dwa z dziesięciu fragmentów dróg ekspresowych na terenie całego kraju, które mają być udostępnione kierowcom jeszcze w tym roku. Polbud Pomorze na początku marca wstrzymał na nich prace, domagając się dodatkowych pieniędzy z tytułu zwiększenia waloryzacji oraz dodatkowych robót związanych z gazociągiem. Wykonawca domaga się też przedłużenia terminu zakończenia inwestycji. Odcinek S3 powinien być gotowy w połowie maja, obwodnica Koszalina – już za miesiąc.

Cały 2024 r. będzie pod względem oddawania do użytku nowych odcinków wyjątkowo skromny. Jak zapowiedziała GDDKiA, do ruchu ma być włączonych łącznie 175 km, w tym niespełna 25 km autostrady A2 na wschód od Warszawy. To gorszy wynik w porównaniu z ubiegłym rokiem, w którym kierowcy mogli skorzystać z nowych 267 km. I zdecydowanie słabszy, jeśli wziąć pod uwagę dwa i trzy lata wstecz, gdy sieć drogowa powiększała się odpowiednio o 345 km oraz 425 km. Ten spadek nie powinien jednak dziwić: jest efektem cyklu inwestycyjnego, a teraz przypada zmiana perspektyw finansowych UE.

W tym roku ważne będzie jednak domknięcie dwóch kluczowych arterii dla szlaków północ–południe. Pierwsza to trasa S3. Na południu oddany zostanie 16-kilometrowy odcinek Bolków–Kamienna Góra Północ. Na północnym końcu trasy, prowadzącym do zespołu portów morskich Świnoujście–Szczecin na Pomorzu Zachodnim, trzeba jeszcze dokończyć dwa kawałki: wspomniane 16 km odcinka Dargobądz–Troszyn oraz 17 km odcinka Świnoujście-Dargobądz. Ułatwią skomunikowanie z głównymi atrakcjami turystycznymi woj. zachodniopomorskiego.

W tym roku łatwiejszy stanie się dojazd do Krakowa od północnej części drogi ekspresowej S7. Do ruchu włączone zostaną dwa odcinki: przeszło 5 km pomiędzy Miechowem i Szczepanowicami oraz prawie 14 km od Widomej do Mistrzejowic. W rezultacie, podobnie jak trasa S3 łącząca regiony położone wzdłuż zachodniej granicy Polski, tak S7 pozwoli w tym roku na bezkolizyjny przejazd od Warszawy do Krakowa. Kraków zyska jeszcze 12-kilometrową obwodnicę po północnej stronie miasta, prowadzącą drogą S52.

Będzie lepiej z drogami w Polsce

Na Zachodnim Pomorzu sieć szybkich dróg powiększy się jeszcze o odcinek drogi nr 11 Janiska–Kołobrzeg Wschód i niespełna 6-kilometrową obwodnicę Gryfina na DK31. Na Warmii i Mazurach ukończone zostanie 13 km trasy S16 Borki Wielkie–Mrągowo, z kolei na Podlasiu – 13 km odcinka Łomża Zachód–Kolno. W województwie śląskim otwarty zostanie fragment S1 na wysokości Dąbrowy Górniczej.

Perspektywy mają być jednak obiecujące. Zdaniem Renaty Mordak, członkini zarządu i dyrektorki pionu transportu w Multiconsult Polska, ze względu na sposób finansowania budownictwo drogowe nie cierpiało na spadek liczby przetargów tak odczuwalnie, jak kolejowe, a podnoszone limity waloryzacyjne pozwoliły przetrwać wykonawcom najgorszy okres. – Plany GDDKiA nadal są stabilne, a drogowcy nie będą mieć konieczności wydatkowania dużej puli pieniędzy z KPO w krótkim czasie, co jest problemem w pozostałej infrastrukturze – stwierdza Mordak. Wyzwaniem będzie natomiast rosnąca konkurencja, w tym coraz szerszy wachlarz firm spoza Europy, które coraz śmielej wchodzą na polski rynek.

Transport
Strajki bardzo zabolały Lufthansę. A to jeszcze nie koniec
Transport
Koleje Dużych Prędkości w ramach CPK zbudują polskie firmy
Transport
Czy Dreamlinerami można latać bezpiecznie? Boeing w ogniu pytań
Transport
Boom na rynku rowerów. Coraz większą popularnością cieszą się elektryczne
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Transport
Prezes Lufthansy pod specjalnym nadzorem