Kolejny problem Boeinga. Tym razem z nowym Air Force One

Problemy z wartym niemal 4 mld dolarów kontraktem nie ustają. W tle poszukiwania kto zostawił w kompletowanej maszynie butelki po tequili.

Publikacja: 06.04.2022 15:36

Obecne  samoloty Air Force One miały zostać zastapione nowymi Boeingami w 2024 roku

Obecne samoloty Air Force One miały zostać zastapione nowymi Boeingami w 2024 roku

Foto: Bloomberg

W 2018 roku administracja Donalda Trumpa zawarła z Boeingiem kontrakt na 3,9 mld dolarów, w ramach którego koncern zobowiązał się do wyprodukowania dwóch nowych egzemplarzy samolotów Air Force One. Termin dostawy maszyn ustalono na koniec 2024 roku. Aktualnie Boeing twierdzi, że dostawa będzie opóźniona o 17 miesięcy, podczas gdy Pentagon uważa, że nowe prezydenckie samoloty dotrą do Sił Powietrznych USA z 24-miesięczyn opóźnieniem.

Boeing ma problemy z produkcją tych maszyn już od jakiegoś czasu. W tym roku pogłębiły je problemy przy produkcji, które groziły uszkodzeniem jednego z samolotów. Incydent ten miał miejsce kilka po tym, gdy w zakładzie w San Antonio, gdzie są produkowane pod specjalnym nadzorem, w jednej z maszyn znaleziono puste butelki po tequili.

Przyszłe Air Force One są ściśle tajnymi odrzutowcami będącymi modyfikacją modelu 747-8. Jako wojskowy wariant znane są jako model VC-25B. Maszyny te opisywane są jako „powietrzna siedziba rządu”. I właśnie z tymi tajnymi, produkowanymi pod specjalnym nadzorem samolotami są problemy.

Tegoroczne problemy, to przede wszystkim czysto techniczny kłopot, jaki spowodowała próba przeniesienia jednej z maszyn z rusztowania na podnośniki. Złe rozłożenie ciężaru sprawiło, że powstały obawy czy samolot nie został uszkodzony, jednak ostatecznie, jak twierdzą źródła „The Wall Street Journal”, uszkodzenie skrzydła zostało wykluczone. Badania wypadku przy pracy przyniosły jednak inne, niepokojące ustalenia.

Okazuje się bowiem, że pracownik Boeinga nadzorujący prace nie miał uprawnień do… nadzorowania prac, formalnie powinien był bowiem mieć kierownicze stanowisko, a był zatrudniony na stanowisku wykonawczym. Fabryczne załogi nie postępowały zgodnie z ustalonymi procedurami, co zwiększało ryzyko wystąpienia problemów, a jeden z pracowników nie przeszedł po wypadku z podnośnikami, rutynowego testu na obecność narkotyków.

Siły Powietrzne USA (USAF) zażądały od Boeinga poprawy i, jak wynika z oświadczeń rzeczniczki USAF, Boeing dokonał korekty funkcjonowania fabryki. Podjęto też działania mające na celu zapobieżenie powtórzenia sytuacji takiej, jak ta z podnośnikami. Koncern nie komentuje spraw personalnych, ograniczając się do stwierdzenia, że jest „odpowiedzialny za spełnianie surowych wymagań dotyczących kontroli jakości”.

Obie strony kontraktu renegocjują obecnie termin dostawy prezydenckich maszyn. W międzyczasie, wciąż trwają poszukiwania osoby, która raczyła się tequilą na pokładzie tajnej i produkowanej pod ścisłym nadzorem maszyny.

Problemy z produkcją VC-25B to poważny kłopot dla Boeinga, dla którego dział zajmujący się produkcją na zlecenie wojska, zyskał na znaczeniu po pandemii i uziemieniu maszyn 737 MAX. Dwie śmiertelne katastrofy MAX-ów oznaczały dwuletnie uziemienie, zerwanie kontraktów i konieczność kosztownych poszukiwań przyczyn wypadków. Problemy ma Boeing także z Dreamlinerami – choć tu przede wszystkim związane są one z procesem produkcyjnym. W związku z problemami Boeing planuje wystąpić o dodatkowe 500 mln dolarów dotacji z funduszy na łagodzenie skutków pandemii. Nadal jednak nie złożył formalnie takiego wniosku.

Czytaj więcej

Boeing dostarczy nowe Air Force One. Trump nimi nie polata

W 2018 roku administracja Donalda Trumpa zawarła z Boeingiem kontrakt na 3,9 mld dolarów, w ramach którego koncern zobowiązał się do wyprodukowania dwóch nowych egzemplarzy samolotów Air Force One. Termin dostawy maszyn ustalono na koniec 2024 roku. Aktualnie Boeing twierdzi, że dostawa będzie opóźniona o 17 miesięcy, podczas gdy Pentagon uważa, że nowe prezydenckie samoloty dotrą do Sił Powietrznych USA z 24-miesięczyn opóźnieniem.

Boeing ma problemy z produkcją tych maszyn już od jakiegoś czasu. W tym roku pogłębiły je problemy przy produkcji, które groziły uszkodzeniem jednego z samolotów. Incydent ten miał miejsce kilka po tym, gdy w zakładzie w San Antonio, gdzie są produkowane pod specjalnym nadzorem, w jednej z maszyn znaleziono puste butelki po tequili.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Transport
Airbus otwiera nowy dział. Ambitne plany koncernu
Materiał Promocyjny
Nowe finansowanie dla transportu miejskiego w Polsce Wschodniej
Transport
Staną pociągi w dwóch województwach. Kolejarze Polregio zapowiadają strajk
Transport
Lot odwołany, bądź opóźniony? Pasażer płacze i płaci
Materiał partnera
Coraz szybsze tempo przygotowań do budowy CPK
Materiał Promocyjny
Politechnika Śląska uruchamia sieć kampusową 5G
Transport
Nielegalne części do samolotów. Sąd sprawdza dostawcę
Transport
Przesiadki w Amsterdamie bardzo podrożeją. Holendrzy wprowadzą nowy podatek